FC Barcelona żegna się z Ligą Mistrzów! Duma Katalonii wygrała 2:1 w rewanżu z Atletico Madryt, ale do odrobienia strat zabrakło jej jednego gola. W drugiej połowie wszedł Robert Lewandowski i w doliczonym czasie zmarnował piłkę meczową. A eksperci tak oceniali ten wielki hit. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

„Ależ to była piłkarska wojna bramki, krew, czerwona kartka i Cholo przy linii robiący show I LOVE THIS GAME” — pisał Łukasz Gikiewicz.

„Nie potrafię zrozumieć, dlaczego lekki faul, typu pchnięcie w plecy, wytrącenie z rytmu biegu, nie jest faulem w polu karnym, bo za miękko, ale w sytuacji DOGSO już faulem jest. Oglądam te clipy sędziowskie, analizuje i nie potrafię” — zastanawiał się Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport, komentując pracę sędziego.

W tej akcji z boiska wyleciał Eric Garcia:

„Pierwsze pytanie, które zadaję sobie po dzisiejszych meczach: Czy to był ostatni mecz Roberta Lewandowskiego w Lidze Mistrzów? Wierzę, że nie, ale aż trudno się oswoić z myślą, że taki scenariusz w ogóle jest możliwy” — stwierdzał Błażej Łukaszewski z Canal+ Sport.

„Madryt. Na razie najlepszy mecz, jaki widziałem w 2026 r.” — pisał natomiast Zbigniew Boniek.