Czerwona kartka dla Eduardo Camavingi w 86. minucie kompletnie zmieniła przebieg hitu Ligi Mistrzów. Drugi żółty kartonik francuski pomocnik zobaczył za niesportowe zachowanie — odrzucenie piłki po faulu, by zyskać więcej czasu. W osłabieniu Królewscy stracili dwie bramki i przekreślili szanse na awans do półfinału.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Po ostatnim gwizdu frustracji nie kryli piłkarze. Dołączył do nich trener Alvaro Arbeloa, który również skrytykował arbitra Slavko Vincicia. To ten sam sędzia, który prowadził niedawne spotkanie Szwecja — Polska w finale baraży o mistrzostwa świata.Trener Realu Madryt wściekły na Slavko Vincicia

„Tak, to oczywiste. Nie można wyrzucać takiego zawodnika. Sędzia nawet nie wiedział, że ma kartkę, dlatego ją wyjął, ale zrujnował mecz, zrujnował dobrze układający się remis” — powiedział Arbeloa po meczu dla telewizji Movistar, cytowany przez serwis AS.

„Żal mi ich. Żal mi ich wysiłku. Boli mnie to, bo Real Madryt nie zdobędzie w tym roku szesnastego tytułu. Jestem bardzo dumny. Wracamy do Madrytu z podniesioną głową, bo chłopaki dali z siebie wszystko. Mieliśmy kilka okazji, żeby strzelić gola. Przed ich bramką mieliśmy zamiar wprowadzić kilka zmian, ale po tym trafieniu nie było już na to szans. Nie udało się. Teraz trzeba iść dalej. Do końca sezonu trzeba walczyć” — dodał.