Przypomnijmy, że do kontrowersji doszło w 14. gonitwie meczu pomiędzy Orłem a Polonią. Jadący na prowadzeniu w barwach gospodarzy Villads Nagel zanotował niegroźny upadek, ale nie kwapił się, aby szybko opuścić tor. Duńczyk wiedział bowiem, że rywale znajdują się na podwójnym prowadzeniu, co skomplikuje sytuację jego drużyny przed ostatnim wyścigiem. Gdyby beniaminek dojechał na 5:1, wówczas ze stanu 43:35 zrobiłoby się tylko 44:40.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nagel chciał zatem przechytrzyć wszystkich, ale sędzia Rafał Kobak słusznie wręczył mu czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie. Sęk w tym, że arbiter nakazał powtórkę wyścigu, w którym na drugim miejscu przyjechał Marcin Nowak z Orła. Dzięki temu miejscowi uniknęli podwójnej porażki, co mogłoby mieć rażące konsekwencje, ponieważ w 15. wyścigu Polonia wygrała 5:1. To z kolei oznaczałoby remis 45:45 zamiast porażki gości 44:46.

Zobacz także: Kolejny problem Włókniarza. To już fatum?

Co zatem powinien był zrobić sędzia Kobak? W tej kwestii wypowiedział się Leszek Demski.

— Bez wątpienia czerwona kartka zawodnikowi Orła za powolne schodzenie z toru oczywiście należała się, natomiast późniejsze działanie jest niestety błędem sędziego. Gdyby tej czerwonej kartki nie było, wtedy ten bieg należałoby powtórzyć, ale ponieważ czerwona kartka była i zdarzenie było na trzecim okrążeniu, to takiego biegu nie należy powtarzać — podkreślił Demski w rozmowie z Canal+ Speedway.

Co z meczem Orzeł — Polonia? Możliwa weryfikacja wyniku i sroga kara dla sędziego!

Błąd regulaminowy Kobaka sprawił, że Orzeł wykorzystał drugą szansę po upadku Nagela i ostatecznie uratował minimalne zwycięstwo. Może jednak okazać się, że rezultat zostanie zmieniony na korzyść Polonii, co oznaczałoby remis 45:45!

— Musi być przeanalizowana pełna dokumentacja z tych zawodów, ale jest też taka możliwość, że będzie weryfikacja tego wyniku — przyznał Demski.

Zobacz także: Zapytaliśmy wprost menedżera Włókniarza o mecz z Motorem. Nawet się z tym nie kryje!

W drugiej kolejności oficjele z GKSŻ zajmą się samym arbitrem, któremu grożą duże kary za brak regulaminowej decyzji.

— Sędzia musi ponieść konsekwencje. Na pewno będzie to rozważane w ramach Głównej Komisji Sportu Żużlowego i tutaj sankcje na pewno muszą być wyciągnięte. Jakie? Od czasowego zawieszania poprzez sędziowanie np. zawodów niższej rangi lub zawodów młodzieżowych — kilku/kilkunastu nieodpłatnie — rzekł Demski.

Weryfikacja wyniku w Łodzi diametralnie zmieni sytuację obu drużyn w tabeli. Dla Orła byłby to drugi remis w tym sezonie, po tym jak podzielił się punktami na wyjeździe w Rzeszowie z ZKS Stalą w pierwszej kolejce. Z kolei Polonia pozostałaby niepokonana, ponieważ na inaugurację pokonała u siebie InnPro ROW Rybnik 35:31. W trzeciej kolejce, która już w najbliższy weekend, Łodzianie podejmą właśnie ROW, natomiast Polonia pojedzie na własnym torze z Moonfin Magnus Ostrovią Ostrów.