Sylwia Chwedorczuk laureatką programu rezydencyjnego Wrocławskiego Domu Literatury.
Fot. Albert Zawada
We Wrocławiu zamieszka artystka Sylwia Chwedorczuk. Chodzi o program rezydencyjny Wrocławskiego Domu Literatury. Autorka przyjedzie do stolicy Dolnego Śląska w maju, aby tworzyć w jednym z najważniejszych ośrodków literackich w Polsce.
Ogłoszono laureatkę programu rezydencyjnego Wrocławskiego Domu Literatury. To inicjatywa, w ramach której wybrany twórca przyjeżdża do miasta, by przez miesiąc pracować nad swoim projektem literackim w sprzyjających warunkach. Tegoroczną zwyciężczynią została Sylwia Chwedorczuk, która podzieliła się z nami swoimi odczuciami:
– Bardzo się ucieszyłam, jak odebrałam ten telefon. Nie odbieram wszystkich telefonów, których nie mam zapisanych po prostu, a ten odebrałam i rzeczywiście bardzo się ucieszyłam, bo po pierwsze lubię Wrocław, a po drugie bardzo lubię też pracować w takim miejscu, które jest dedykowane tylko pracy.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
„Korzyści, które miasto z tego ma, są ogromne”
Sylwia Chwedorczuk to autorka i badaczka literatury, która podczas pobytu we Wrocławiu będzie pracować nad biografią Marii Dąbrowskiej oraz przeszukiwać wrocławskie Ossolineum. Jak mówi Kasia Janosik z Wrocławskiego Domu Literatury, głównym celem programu jest wspieranie twórców:
– Naszym głównym celem jest wspieranie twórców i twórczyń, ale korzyści, które miasto z tego ma, są tak ogromne, że to jest jak każda inwestycja w kulturę – coś, co się absolutnie i zdecydowanie opłaca. My bardzo wierzymy, że kultura jest fenomenalnym narzędziem do tego, żeby o sobie mówić jako o mieście i żeby się też rozwijać jako miasto.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Program funkcjonuje od 2018 roku i co roku przyciąga twórców, którzy przyjeżdżają do Wrocławia, aby pracować nad swoimi dziełami. Oprócz pobytu mają oni zapewnione także stypendium w wysokości około 2,5 tysiąca złotych.
Posłuchaj materiału Huberta Gądka, reportera Radia Wrocław: