W mieszkaniu gady trzymano w specjalnych kuwetach, a opiekowało się nimi trzech mężczyzn Sprawa wyszła na jaw, gdy we wtorek jeden z węży uciekł na klatkę schodową Za nielegalną hodowlę grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia Bez odpowiedzi pozostaje pytanie o dalsze losy węży. 148 gadów zapewne nie przyjmie jeden ogród zoologiczny
„14 kwietnia policjanci przy udziale biegłego do spraw weterynarii, w jednym z budynków w rejonie Prądnika Białego zabezpieczyli 148 pytonów królewskich. Zwierzęta zostały odebrane opiekunom. Teraz sprawdzamy, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie przyrody” — informuje Komenda Miejska Policji w Krakowie.
Prawie 150 pytonów w jednym mieszkaniu
Jak się okazuje, sprawa hodowli węży — prawdopodobnie nielegalnej — wyszła na jaw przypadkiem. We wtorek w godzinach porannych jeden z mieszkańców budynku na osiedlu Prądnik Biały miał, wychodząc do pracy, znaleźć na klatce schodowej żywego, dużego węża. Przestraszył się i wezwał na miejsce policję.
Przybyły patrol potwierdził, że na klatce schodowej znajduje się niecodzienny lokator. Funkcjonariusze ustalili, że zwierzę może być własnością mężczyzny, który przebywa w jednym z mieszkań. Istniało podejrzenie, że węży jest tam zdecydowanie więcej. Na miejsce wezwano posiłki. Byli to dodatkowi policjanci oraz strażnicy miejscy, strażacy PSP, przedstawiciele schroniska dla zwierząt oraz biegły weterynarz.
Strażacy odłowili węża z klatki schodowej i przekazali go do schroniska. Policja weszła natomiast do wskazanego im wcześniej mieszkania. To, co znaleziono w środku, zaskoczyło mundurowych. W mieszkaniu żyło łącznie 148 pytonów królewskich. Gady mieszkały w specjalnych kuwetach. Pytonów pilnowało trzech mężczyzn.
„Biegły z zakresu weterynarii wspólnie z policjantami skontrolował dobrostan i bezpieczeństwo sanitarne zwierząt. Ponieważ kontrola ujawniła nieprawidłowości, a węże miały być przetrzymywane z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa, mężczyźni odpowiedzialni za opiekę nad nimi zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnej jednostki” — informuje KMP w Krakowie.
„Po tym, jak śledczy wykonali z ich udziałem niezbędne czynności, zostali zwolnieni. Jeśli potwierdzi się, że zostały naruszone przepisy ustawy o ochronie przyrody, wobec osób odpowiedzialnych za posiadanie i opiekę nad wężami zostaną wyciągnięte konsekwencje. Za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat” — dodają mundurowi.
Same węże zostały przekazane osobom, które lepiej się nimi zaopiekują. Jak ustalił Onet, gady obecnie przebywają w jednej z klinik weterynaryjnych w Krakowie. Być może w przyszłości będą musiały jednak zostać poddane adopcji. To zapewne będzie nietypowa procedura. Znalezienie nowego domu dla 148 węży będzie trudne. Takiej liczby gadów zapewne nie przyjmie jeden ogród zoologiczny.