Już w czwartym gemie pierwszego seta Turczynka została przełamana przez faworytkę tego starcia i Leylah Fernandez objęła prowadzenie 3:1. Gdy serwowała na 5:3, jej Somnez zdołała jednak odpowiedzieć przełamaniem powrotnym, dzięki czemu mieliśmy wielkie emocje do samego końca partii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Turczynka utrzymała następnie podanie i po raz kolejny przełamała rywalkę, będąc w idealnej sytuacji na skończenie seta — serwowała na zwycięstwo w partii. Następne trzy gemy jednak zawodniczki podające przegrały, przez co doszło do tie-breaka. W nim lepsza okazała się Somnez, wygrywając 7:2.

Zawodniczka, która jest sklasyfikowana na 79. miejscu w rankingu WTA, złapała jednak wtedy zadyszkę — druga partia zdecydowania należała do Fernandez. Kanadyjka wygrała pierwsze cztery gemy, dwukrotnie przełamując rywalkę. Sonmez zdołała wtedy utrzymać podanie, jednak na niewiele to się zdało, ponieważ 25. rakieta świata wygrała tego seta 6:1.

Nieprawdopodobna sytuacja w trzecim secie. Było już 5:1!

W decydującym secie Sonmez wróciła jednak na bardzo dobry poziom. Już w pierwszym gemie miała pięć okazji do przełamania rywalki, jednak żadnej nie zdołała wykorzystać. Za to później kompletnie zdominowała rywalkę — wyszła na prowadzenie 5:1. Wydawało się, że dojdzie do kolejnej sensacji, jednak wtedy obudziła się także Fernandez i dokonała czegoś, co wydawało się niemożliwe, ponieważ udało jej się wyrównać.

W tym meczu jednak w żadnym momencie zawodniczka nie mogła poczuć się pewnie. Gdy już wydawało się, że Fernandez jest na fali, to została przełamana w kluczowym momencie. Sonmez serwowała na zwycięstwo w meczu, ale nie umiała wygrać tego gema — górą była Fernandez, co oznaczało, że ten szalony mecz zakończy się w tie-breaku. W nim lepsza okazała się Kanadyjka, która wygrała 7:5. To oznacza, że zameldowała się w ćwierćfinale, w którym zagra z Jeleną Rybakiną. To właśnie ze zwyciężczynią tego spotkania zmierzy się w półfinale Iga Świątek, jeśli uda jej się pokonać Mirrę Andriejewą.