W skrócie:

  • Film „Putin” w reżyserii Patryka Vegi uznano za najgorszy polski film roku i nagrodzono pięcioma statuetkami Węży
  • Patryk Vega otrzymał „wyróżnienia” za najgorszą reżyserię i scenariusz, a film zdobył też nagrody za żenującą scenę i efekty specjalne
  • Film „Friz & Wersow Miłość w czasach online” również zdobył pięć antynagród, w tym za najgorsze role i duet
  • Pozostałe Węże trafiły m.in. do Tomasza Kota, filmu „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” oraz „Freddy. Pudel nie z tej ziemi”
  • Węże przyznaje Popkulturowa Akademia Wszystkiego, by w żartobliwy sposób zwracać uwagę na jakość polskiego kina

„Za film, który jest niemalże tak zły, jak postać, o której próbuje opowiadać” — tak uzasadniono przyznanie Wielkiego Węża filmowi „Putin”. Twórca tego obrazu, Patryk Vega, został również wyróżniony w kategorii najgorsza reżyseria i najgorszy scenariusz.

„Putin” Patryka Vegi najgorszym polskim filmem roku

„Najczęściej nagradzany przez Węże twórca i w tym roku nie zawiódł. Ten film to godne ukoronowanie jego kariery. […] Ta fabuła to kolejny dowód, że Patryk Vega już ostatecznie stracił wyczucie, co widzowie chcą oglądać. I całe szczęście” — zauważają organizatorzy Węży, polskiego odpowiednika Złotych Malin.

„Putin” zapunktował również w kategoriach najbardziej żenująca scena (Putin w pielusze) i efekt specjalnej troski (za komputerową kreację prezydenta Rosji).

Film Friza i Wersow także otrzymał pięć statuetek

Pięć antynagród przypadło jeszcze jednemu projektowi — „Friz & Wersow. Miłość w czasach online”. Karol „Friz” Wiśniewski otrzymał wyróżnienie w kategorii najgorsza rola męska, a Weronika „Wersow” Sowa — najgorsza rola żeńska.

„Czasem najtrudniej jest zagrać wiarygodnie samego siebie” — skomentowano występ „Friza”, który jest influencerem. „W walce o Węża pokonała wiele zawodowych aktorek. No, kto by się spodziewał?” — napisano z kolei o „Wersow”, która też jest gwiazdą portali społecznościowych.

„Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. I szczera prośba — wracajcie do internetu” — zwrócili się do nich organizatorzy. „Miłość w czasach online” nie miała też sobie równych, jeśli chodzi o najgorszy film influencerski, najgorszy duet („Friz” i „Wersow”) i najgorszy teledysk („Na zawsze”).

Pozostali laureaci Węży 2026

Pozostali laureaci Węży 2026 to Tomasz Kot (występ poniżej talentu, „Kleks i wynalazek Filipa Golarza”); „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” (najgorszy sequel, prequel lub remake / reżyseria Maciej Kawulski, producenci Tomasz Wardyn, Maciej Kawulski); „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” (najgorszy plakat / prod. Anna Kondrat, Michał Kondrat, Marek Trojak; dystr. Kondrat — Media) i „Freddy. Pudel nie z tej ziemi” (najgorszy przekład tytułu, org. „200 proc. Wolf” / dystr. Monolith Film).

„Tegoroczna edycja Węży była wielkim pojedynkiem pomiędzy nadzwyczaj nieudaną biografią dyktatora i filmem, który sprzedawano jako dokument o ślubie i miłości. Ostatecznie zakończyło się remisem ze wskazaniem, bo jednak to dzieło Patryka Vegi dostało Wielkiego Węża. Pozostałym nominowanym oczywiście także gratulujemy, ale natrafili na naprawdę mocny rok. Oby takich jak najwięcej!” — organizatorzy podsumowali Węże 2026. Gala rozdania nagród odbyła się w stołecznej Kinotece.

Węże są przyznawane przez Popkulturową Akademię Wszystkiego, w której skład wchodzą krytycy filmowi i dziennikarze czynnie zajmujący się kulturą i sztuką. Nagrody te w humorystyczny sposób mają zachęcać do dyskusji o jakości polskiego kina.