Nowy sezon długodystansowych mistrzostw świata WEC rozpoczyna się z opóźnieniem, gdyż wojna w Iranie doprowadziła do przełożenia zimowych testów i wyścigu 1812 km Katar. W efekcie stawka WEC dopiero we wtorek uczestniczyła na torze Imola w Prologu WEC, będącym okazją do sprawdzenia samochodów. Natomiast wyścig 6h Imola na włoskim obiekcie zaplanowano na niedzielę.
W piątek ruszyły natomiast treningi przed 6h Imola i podobnie jak to miało miejsce w Prologu WEC, tak i tym razem Ferrari znalazło się na czele stawki. Polskich kibiców najmocniej ucieszy fakt, że to Robert Kubica usadowił się na pierwszej pozycji.
ZOBACZ WIDEO: Kim jest mentor? Tak odpowiedzieli nam sportowcy
41-latek wsiadł do samochodu AF Corse jako pierwszy i już po kilku minutach przy jego nazwisku pojawił się rewelacyjny rezultat – 1:31.739. Dopiero po czasie do Polaka zbliżyła się siostrzana załoga Ferrari numer 50, która ostatecznie okazała się jednak gorsza o 0,023 s.
Ferrari zajęło trzy czołowe pozycje w porannym treningu, co jest potwierdzeniem tego, że charakterystyka toru Imola współgra z modelem 499P. Już w poprzednich latach włoski producent osiągał bardzo konkurencyjne czasy na domowym obiekcie. To oznacza jedno – w niedzielę Kubica powinien liczyć się w walce o zwycięstwo.
Pierwszy trening WEC w sezonie 2026 miał dość spokojny przebieg. Kierowcom udało się uniknąć czerwonych flag, co pozwoliło im niemal maksymalnie wykorzystać czas dostępny na jazdę na torze. Kilka razy sędziowie musieli interweniować wywieszeniem żółtych flag, co wymusiło na zawodnikach ograniczenie tempa, ale do poważnych incydentów nie doszło.
WEC – 6h Imola – 1. trening – wyniki: