29. kolejkę PKO Ekstraklasy zainaugurowała rywalizacja GKS-u Katowice z Motorem Lublin. Od początku meczu dostępu do bramki gości bronił Ivan Brkić, który jednak musiał przedwcześnie zakończyć swój występ.

Niefortunna sytuacja miała miejsce w 16. minucie. Ilja Szkurin wygrywał pojedynek szybkościowy z Brightem Ede, wypracował sobie okazję i w polu karnym wpadł na golkipera Motoru. Napastnik GKS-u bezskutecznie domagał się podyktowania „jedenastki”.

ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?

Brkić na moment wstał, ale błyskawicznie uświadomił sobie, że nie będzie w stanie kontynuować gry. Pochodzący z Chorwacji bramkarz był opatrywany przez lekarzy i kilka minut później opuścił plac gry na noszach. Został zastąpiony przez Gaspera Tratnika.

Pierwsze prognozy nie brzmią zbyt optymistycznie. Jak poinformował reporter Canal+ Sport w trakcie transmisji, Brkić został przetransportowany ze stadionu do szpitala z podejrzeniem pęknięcia żeber.

Przyjezdni szybko odczuli brak Brkicia. Tratnik wszedł w 23. minucie i niemal od razu skapitulował po strzale Emana Markovicia.