Nie odzywam się do niej, czy nie mówię jej cześć, tylko, dlatego że zachowuje się nieelegancko, bo mnie obraża i opowiada różne dziwne historie, i niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję w swoim życiu. Nie chciałem zachowywać żadnych pozorów, bo nie do końca to szanuję. Z drugiej strony to nie jest tak, że my w domu o tym rozmawiamy i Małgosia nigdy w życiu nie namawiała mnie, żeby o tym rozmawiać