
Tusk o spotkaniu z Pełczyńską-Nałęcz: powiedziałem otwarcie
Źródło: TVN24Albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego – mówił do koalicjantki Donald Tusk. Premier relacjonował spotkanie z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Potwierdził tym samym doniesienia dziennikarza TVN24+ Patryka Michalskiego na temat przebiegu rozmów. Do słów premiera odniosła się Pełczyńska-Nałęcz.
Reporter TVN24 Paweł Łukasik pytał premiera Donalda Tuska podczas konferencji prasowej o to, w jakiej atmosferze przebiegało spotkanie z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Zadał też pytanie, co się stanie, jeśli znajdą się politycy, którzy zagłosują za wnioskiem o odwołanie ze stanowiska ministry środowiska i klimatu Pauliny Hennig-Kloski.
– Jeśli chodzi o zachowania wewnątrz koalicji – i to było moje ostatnie zdanie skierowane do pani minister Pełczyńskiej – albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego – odpowiedział Tusk.

Donald Tusk
Źródło: PAP
– Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie – mówił. – Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją i muszą dokonać tego wyboru – dodał.
Tusk: taka metoda jest nie do zaakceptowania
Szef rządu przypomniał, że „Paulina Henning-Kloska jest ministrą wyznaczoną przez Polskę 2050, wtedy, kiedy jeszcze ta partia była jedną całością”. – Kiedy mówię, że nie będę współpracował z kimś, kto będzie głosował za odwołaniem własnego ministra z własnego rządu, to mówię o tym, bo taka metoda jest nie do zaakceptowania – oświadczył.
– Jeśli ktoś ma poczucie – na przykład pani ministra Pełczyńska-Nałęcz – że pani minister Hennig-Kloska jest złym ministrem, to trzeba o tym uczciwie rozmawiać, trzeba zastanowić się nad zmianami w rządzie, jeśli pretensje są uzasadnione – tłumaczył. – A nie razem z opozycją destabilizować rząd – zastrzegł.
– Powiedziałem otwarcie i to nie ma co ukrywać: jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować – dodał premier.
Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do słów premiera we wpisie na platformie X. „Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy” – napisała.
Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy.
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) April 17, 2026
Dodała też, że „koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy”.
„Donald Tusk bronił Pauliny Hennig-Kloski jak swojej”
Spotkanie Tuska z Pełczyńską-Nałęcz opisał wcześniej dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski. Według jego źródeł „Donald Tusk bronił Pauliny Hennig-Kloski jak swojej”.
Otoczenie Donalda Tuska, z którym rozmawiał Michalski, mówiło: „Rozmowa była ostra i bardzo jednoznaczna: albo jesteście w koalicji i głosujemy przeciwko wotum nieufności, albo zagłosujecie za wnioskiem opozycji i jutro będziecie poza koalicją. To wybrzmiało bardzo jasno”.
Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski (Centrum) z funkcji ministry trafił do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim około 100 posłów między innymi z Konfederacji oraz PiS. Zarzucili jej między innymi brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu Czyste Powietrze, zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
Tusk o stowarzyszeniu Morawieckiego: Rozbój Plus
Tusk był też pytany o to, jak ocenia założenie przez Morawieckiego Stowarzyszenia Rozwój Plus oraz szanse, aby dotarło ono do centrowych wyborców. – Jeśli dobrze usłyszałem, to pan Morawiecki założył Stowarzyszenie Rozbój Plus, tak? Bo ta nazwa byłaby dość adekwatna, podobno (poseł PiS, Marcin) Horała ją wymyślił, (były szef KRPM Michał) Dworczyk ją przemailował, Morawiecki ją zaakceptował. Znając działalność tych panów, to ta literówka – Stowarzyszenie Rozbój Plus, bardzo adekwatnie oddaje charakter tej grupy, tego środowiska – powiedział szef rządu.
Dodał, że nie ma ochoty analizować, czy założenia stowarzyszenia przez Morawieckiego, to jest tylko „ustawka z (prezesem PiS Jarosławem) Kaczyńskim, żeby tak namieszać”, czy też „to jest realny konflikt”.
Premier ocenił jednocześnie, że Kaczyński „kompletnie stracił już kontrolę nad tym, co się dzieje”. – Tam chyba wszyscy czekają na ten moment, kiedy będzie wiadomo, że można już dzielić to, co po PiS-ie zostanie – stwierdził szef rządu.
– Natomiast pomysł, że pan Morawiecki, pan Horała, pan Dworczyk to będzie teraz umiarkowane centrum – zaraz przebiorą się w niebieskie t-shirty z żółtymi gwiazdkami pewnie, a pan Morawiecki może nawet będzie się chwalił tym, że był moim niezbyt udolnym, ale jednak doradcą, kiedy pierwszy raz byłem premierem – wszystko jest możliwe. Nie wiem, czy bardziej jest to żenujące, czy śmieszne – powiedział Tusk.
Były premier Mateusz Morawiecki założył Stowarzyszenie Rozwój Plus. Zrobił to pomimo ultimatum Jarosława Kaczyńskiego, który ogłosił, że politycy PiS, którzy zapiszą się do stowarzyszenia, nie znajdą miejsca na listach wyborczych, co ujawnił wcześniej dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski.
Inicjatywa byłego premiera była przedmiotem obrad Prezydium Komitetu Politycznego PiS w czwartek wieczorem. Po ich zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że według władz partii członkostwo w tym stowarzyszeniu jest sprzeczne ze statutem PiS. Wypowiedź Bochenka niedługo później skomentował Morawiecki, który zadeklarował, że nie zrezygnuje ze swojego stowarzyszenia.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP