W jednym z najciekawszych meczów 33. kolejki Serie A AS Roma podejmowała Atalantę BC. To goście lepiej weszli w spotkanie i objęli prowadzenie w 13. minucie. Do wyrównania pod koniec pierwszej połowy doprowadził Mario Hermoso. Więcej goli już nie padło, więc obie drużyny musiały zadowolić się remisem 1:1.
Dla Nicoli Zalewskiego był to bez wątpienia emocjonujący wieczór. Reprezentant Polski jest wychowankiem Romy. Spotkanie na Stadio Olimpico w Rzymie rozpoczął na ławce rezerwowych Atalanty, a swoją szansę dostał tuż po przerwie, gdy zastąpił Charlesa De Ketelaere.
ZOBACZ WIDEO: Pożegnanie Jacka Magiery. Tłumy zjawiły się na pogrzebie
Zalewski dał przyzwoitą zmianę, co znalazło potwierdzenie w ocenach przyznanych mu przez włoskie redakcje. Serwis sportmediaset.it wycenił jego występ na szóstkę w dziesięciopunktowej skali.
„Od razu aktywny, tuż po zmianie był groźny dzięki swoim akcjom i przyspieszonemu tempu. Nie trwa to jednak zbyt długo” – spuentowano jego grę.
Taką samą ocenę wystawił mu poświęcony klubowi z Bergamo portal calcioatalanta.it. „Wprowadził trochę więcej zamieszania, doprowadził do żółtej kartki dla Pisillego” – podsumowano.
„Wchodzi z dużą pewnością siebie, rozgrywając mnóstwo piłek. Decyzje jednak nie zawsze są trafne” – tak z kolei grę Polaka opisał włoski Eurosport, który także przyznał mu notę sześć. Podobnie ocenił też portal goal.com. Nieco surowsza była dla 24-latka telewizja Sky Sports, która uznała, że zasłużył na notę 5,5.
Dodajmy, że dla Zalewskiego był to 37. występ dla Atalanty w tym sezonie, sumując wszystkie fronty. Zdobył w nich dwie bramki i zanotował siedem asyst.