W trakcie ostatniego spotkania „Zielonych” ze Śląskiem II Wrocław (1:1), 30-latkowi przydarzyło się niebezpieczne zderzenie z rywalem, po którym zatrzeszczały kości.

Już po chwili Tomasz Wojcinowicz opuścił boisko na noszach i wylądował w karetce pogotowia. Od razu było wiadomo, że kontuzja jest poważna. Po szczegółowej diagnozie wiemy, że doszło do złamania poprzecznego trzonu kości piszczelowej i strzałkowej.

Doświadczony stoper musiał się poddać operacji, następnie czeka go długa rehabilitacja.

– Tomek wypada nam nie tylko do końca obecnego sezonu, opuści też początek następnego. Wierzę jednak, że wróci silniejszy. To jeden z naszych liderów, ale mamy też innych, którzy muszą teraz wywiązać się z tej roli. W poprzednim meczu Wojcinowicza zastąpił, wracający po dłuższej nieobecności, Szymon Michalski i spisał się bardzo dobrze – podkreślił trener Maciej Tokarczyk.

Brak 30-latka to mimo wszystko niepowetowana strata „Zielonych”. Zawodnik ten w edycji 2025/2026 wystąpił w 26 meczach Betclic II ligi i zdobył 4 gole.

ZOBACZ WIDEO: Pożegnanie Jacka Magiery. Tłumy zjawiły się na pogrzebie