Oskar Pietuszewski dość szybko zszedł z boiska w ostatnim meczu ligowym, ponieważ wyglądało na to, że może wylecieć z drugą żółtą kartką. Okazuje się, że Polak przeprosił później trenera FC Porto za swoje zachowanie.

Nastolatek dał się sprowokować na początku drugiej połowy wyjazdowego spotkania z Estoril, kiedy jeden z rywali trącił go kolanem w głowę. Pietuszewski poderwał się i wystartował do rywala, a za swoją impulsywną reakcję obejrzał żółty kartonik. Zaraz później znowu starł się z przeciwnikiem i gdyby arbiter się uparł, wyrzuciłby go wówczas z boiska. Trener Francesco Farioli nie czekał na dalsze incydenty i w 60. minucie rywalizacji zdjął reprezentanta Polski z boiska.

Oskar Pietuszewski przeprosił trenera FC Porto. Chodziło o żółtą kartkę

Okazuje się, że Pietuszewski za wszystko szkoleniowca przeprosił.

– Przyszedł do mnie. Chciał porozmawiać i przeprosić za żółtą kartkę, którą obejrzał zbyt łatwo. Zareagował instynktownie, co doprowadziło do napomnienia. Przeprosił mnie, zresztą tak samo jak później Bednarek [za czerwoną kartkę w meczu z Nottingham Forest – przyp. red.]. Oskar to młody człowiek. Rozmawialiśmy o jego rozwoju i wysokich oczekiwaniach, jakie się z tym wiążą – powiedział Farioli, cytowany przez „O Jogo”.

– Naszym obowiązkiem jest zadbać o spokój wokół niego, ponieważ jest jeszcze bardzo młody – dodał trener Smoków.

17-letni Pietuszewski zanotował jak dotąd 11 meczów w portugalskiej ekstraklasie. Zdobył trzy gole i zaliczył trzy asysty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl