Linie już tną siatki połączeń, a ministrowie mówią: paliwo jest, ale tylko na teraz. Lato może przynieść droższe bilety i więcej odwołań.

Szykuj się na chaos na lotniskach! Długa blokada transportu ropy może spowodować,że linie zaczną odwoływać loty z powodu braku paliwa – ostrzega szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej. To może uderzyć w twoje wakacje i portfel szybciej, niż myślisz. – Polska ma zabezpieczone dostawy paliw lotniczych na najbliższe tygodnie, ale sytuacja w tym segmencie rynku jest trudna i może wpłynąć na ceny biletów lotniczych – poinformował minister energii Miłosz Motyka.

– Mamy zabezpieczone dostawy na najbliższe tygodnie, ale sytuacja w przypadku paliw lotniczych w Europie jest dość niepokojąca; mamy sygnały, że niektórzy przewoźnicy ograniczają siatki połączeń – powiedział minister Miłosz Motyka, podczas konferencji prasowej. – To może być kryzys, który przełoży się na wzrost cen biletów lotniczych.

Czeka nas wzrost cen biletów lotniczych?

bardzo się tym niepokoję
33%

liczę, że skutki będą ograniczone
39%

nie planuję lotów i nie myślę o tym problemie
28%

– Dzisiaj nie ma ryzyka, że w najbliższych tygodniach paliwa lotniczego zabraknie, ale to rynek globalny i nie jesteśmy oderwani od tego, co dzieje się na świecie – dodał pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna. – Presja popytowa będzie coraz większa wraz ze zbliżaniem się sezonu wakacyjnego.
W Europie mogą pojawić się odwołania lotów

Fatih Birol z Międzynarodowej Agencji Energetycznej zapowiada, że obecna sytuacja to „największy kryzys energetyczny w historii”, grożący wzrostem cen paliw i prądu oraz spowolnieniem gospodarczym. Najmocniej ucierpi Azja (m.in. Japonia, Korea Płd., Indie, Chiny, Pakistan, Bangladesz) oraz kraje rozwijające się, a następnie Europa i obie Ameryki.

Przez długą blokadę Cieśniny Ormuz, w Europie mogą pojawić się odwołania lotów z powodu braku paliwa lotniczego. Birol krytykuje wprowadzanie „opłat za tranzyt” przez Iran, ostrzegając przed niebezpiecznym precedensem dla innych szlaków, jak cieśnina Malakka. Zamknięcie Ormuz – przez którą normalnie płynie ok. 20 proc. światowej ropy – oraz wojna USA i Izraela z Iranem windują ceny surowca.