
– Jesteśmy smutni, ale gra nie wyglądała aż tak źle, jakby świadczył o tym wynik końcowy. Czasami lepiej przegrać 0:3 niż trzy mecze po 0:1. Nie zmienimy naszego nastawienia. Trzeba zrobić analizę tego meczu i poprawić defensywę, ale nikt tu się nie poddaje – zapewnił Dariusz Banasik po przegranej z Jagiellonią Białystok, która pozostawiła żółto-niebieskich w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy po 29. kolejce. Jego podopieczni ponownie nie otrzymali rzutu karnego, a sytuacja z 44. minuty pozostała kolejną w tym sezonie kontrowersją rozstrzygniętą na niekorzyść drużyny.
niekorzystne decyzje sędziów w kontrowresjach
15%
inny niż wymieniony wyżej
14%
Arka Gdynia wydała wojnę Jagiellonii Białystok, ale okazało się, że ma nie dość amunicji w ofensywie oraz niezbyt szczelną defensywę, a i rozjemca nie zagwizdał wówczas, kiedy liczono.
– Zwodnicy zostawili dużo na boisku, są smutni i tak jak i ja – rozgoryczeni. Uważam, że nie zasłużyliśmy aż na taki wynik. Jeżeli ktoś był na meczu i oglądał, to widział jak to wyglądało, a nie że Jagiellonia spokojnie wygrała. Brakowało nam też trochę szczęścia, trochę umiejętności, takich jakie miała Jagiellonia. Jesteśmy smutni, ale gra nie wyglądała aż tak źle, jakby świadczył o tym wynik końcowy. Gratuluję przeciwnikom, bo nas wypunktowali. Natomiast nie przegraliśmy tego meczu przez nieskuteczność, a przede wszystkim przez defensywę – tak m.in. ocenił Dariusz Banasik pierwszą porażkę w roli trenera Arki Gdynia.
W trzeci meczu pod jego wodzą znów gra żółto-niebieskich nie mogła nudzić. Dużo działo się pod obiema bramkami, choć tym razem nie było happy endu.
– Podjęliśmy takie wyznawanie, zagraliśmy odważnie, ofensywnie, ale nie wygraliśmy. Myślę, że czasami lepiej przegrać 0:3 niż trzy mecze po 0:1, nie zmienimy naszego nastawienia, trzeba zrobić analizę i poprawić defensywę, ale nikt tu się nie poddaje. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Ten mecz pokazał parę rzeczy, które są do poprawy. Szkoda, że nie strzelamy, ale też nie możemy tracić aż w tak prosty sposób. Gdyby to był początek sezonu to bym powiedział, że jestem zadowolony. Patrzy się na grę zespołu i jeżeli ona pokazuje, że sytuacje stwarzamy, to prędzej czy później zaczniemy strzelać. Natomiast wiemy, że sezon się kończy, tych meczów jest coraz mniej. My nie mamy czasu, żeby na coś czekać. Musimy tu i teraz mieć skuteczność. Liczy się przede wszystkim wynik – dodał trener.

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok. Turbokozak i grillowanie przed meczem
17 strzałów Arki, w tym 6 celnych nie przyniosło żadnego gola.
– Nie lubię statystyk, bo najważniejsza statystyka to jest po prostu końcowy wynik. Natomiast zespół Arki miał ten współczynnik xG prawie trzy. Jeszcze w tym roku nie było takiego. To świadczy o ilości stwarzanych sytuacji. Jagiellonia miała 1.2, strzeliła 3 bramki. To też o czymś świadczy. Żałuję dwóch sytuacji. Vladislavs Gutkovskis i Oskar Kubiak mieli praktycznie do pustej bramki. Musimy takie sytuacje wykorzystywać. W przerwie meczu podjęliśmy decyzję, że damy jeszcze zawodnikom z 10-15 minut drugiej połowy. To też było spowodowane tym, że my cały czas cisnęliśmy Jagiellonię, stwarzaliśmy sytuacje i czułem, że ta bramka na 1:2 wisi w powietrzu. Było bardzo dużo stałych fragmentów gry. Sebastian Kerk super te piłki transportował w pole karne. Czekaliśmy ze zmianami, bo myśleliśmy, że zaraz strzelimy bramkę. Można powiedzieć, że późno, ale przez ostatnie minuty graliśmy w systemie 4-4-2 na dwóch napastników, ale to też nie przyniosło nam zmiany, jeśli chodzi o skuteczność. Chcieliśmy zaskoczyć Jagiellonię zmianą pozycji skrzydłowych, ale też mieli za zadanie rotować się na pozycjach. Te boki mogły nam dać więcej, jeżeli chodzi o skuteczność, ale w ofensywie zespół grał dobrze – tak ofensywne aspekty analizował gdyński szkoleniowiec.
Po raz pierwszy za swojej kadencji trener zmierzył się z kontrowersjami sędziowskimi. Tak jak i Dawid Szwarga na rzut karny się nie doczekał.
Poza analizą, czy Guilherme Montoia przepisowo blokował strzał Kubiaka w 44. minucie, miejscowi narzekali też na puszczenie bez kary faulu Yuki Kobayashiego na Gutkovskisie. Dlatego w 35. minucie obrońca Jagiellonii nie opuszczał boiska, gdyż po kolejnym przewinieniu, tym razem na Kerku, sędzia sięgnął po pierwszą, a nie drugą żółtą kartkę i goście nadal grali w komplecie.

Arka Gdynia bez zawahania. Dariusz Banasik: Nikt nie myśli, że możemy spaść
– Z boiska wydawało mi się, że zawodnik powiększył obrys, piłka leciała w kierunku bramki. Dla mnie to jest karny. Sędzia techniczny powiedział, że nie ma takiej możliwości. Z boiska wydawało się jednak, że ta jedenastka powinna być – ocenił Banasik.
Z trzech problemów, na które możecie głosować w ankiecie, szkoleniowiec Arki zdecydowanie najwięcej miejsca poświęcił defensywie.
– Muszę z zawodnikami porozmawiać, bo za łatwo tracimy bramki. Pierwsza w ogóle byliśmy bardzo stateczni. Druga i trzecia bardzo podobne, gdzie w polu karnym jest jeden napastnik, my mamy tam przewagę, jest nasz trzech, ale on spokojnie oddaje sobie uderzenie. Musimy pomyśleć nad defensywą, bo tu się martwię. Powinniśmy się lepiej zachowywać, bo za łatwo w ogóle w tych trzech meczach, które prowadziłem, to bramki za łatwo padły. Pokazywaliśmy zachowania Jagiellonii. Ten zespół czasami nie dośrodkowuje na walkę w powietrzu, tylko wycofuje na Imaza i innych zawodników. Wiedzieliśmy, że oni tak grają, a tak straciliśmy dwie bramki. Musimy w tej defensywie zachowywać się lepiej indywidualnie. Przy pierwszej bramce mogliśmy tę piłkę spokojnie wybić. Nie wiem, może to sparaliżowało zawodników, że Pululu ciężko jest odebrać piłkę i bali się go zaatakować, tam 3-4 podania były z pierwszej piłki, a my się tylko przyglądaliśmy. Ja to widzę. Będziemy to analizować. Musimy na pewno to poprawić – podsumował Dariusz Banasik.
27 kwietnia 2026, godz. 19:00
3 pkt.
Zyskaj +1 pkt, ale możesz też stracić -3 pkt
Zaznaczenie tej opcji podczas typowania skutkuje tym, że w przypadku trafienia rozstrzygnięcia zostanie przyznany dodatkowy 1 punkt, jednakże jeśli nie uda się poprawnie wytypować takiego spotkania zostaną odjęte aż 3 punkty.
Korzystanie z tej opcji jest nieobowiązkowe i jest dodatkowym elementem strategii pozwalającym na uzyskanie dodatkowych punktów. Sugerujemy z niej korzystać tylko w przypadku gdy jesteśmy pewni proponowanego rozstrzygnięcia, w przeciwnym wypadku możemy być narażeni na straty punktowe.
Jak typują inni?
64%
63 typowania
Piast Gliwice
17%
17 typowań
REMIS
19%
19 typowań
ARKA Gdynia
Tabela po 29 kolejkach
Piłka nożna – PKO BP Ekstraklasa
Drużyny
M
Z
R
P
Bramki
Pkt.
1
Lech Poznań
29
13
10
6
51:41
49
2
Jagiellonia Białystok
29
12
10
7
47:35
46
3
Górnik Zabrze
29
13
7
9
41:33
46
4
Wisła Płock
29
12
9
8
32:27
45
5
Zagłębie Lubin
29
12
8
9
42:34
44
6
Raków Częstochowa
29
12
7
10
41:36
43
7
GKS Katowice
29
13
4
12
42:40
43
8
Motor Lublin
29
9
12
8
39:43
39
9
Lechia Gdańsk
29
12
7
10
56:52
38
10
Radomiak Radom
29
9
10
10
45:43
37
11
Legia Warszawa
29
8
13
8
34:32
37
12
Korona Kielce
29
10
7
12
36:35
37
13
Cracovia
29
9
10
10
34:37
37
14
Pogoń Szczecin
29
11
4
14
39:44
37
15
Piast Gliwice
29
10
6
13
35:39
36
16
Arka Gdynia
29
9
7
13
30:50
34
17
Widzew Łódź
29
9
6
14
34:37
33
18
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
29
6
7
16
34:54
25
Lechia Gdańsk została ukarana przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji Klubowych PZPN odjęciem pięciu punktów za naruszenie kryterium F.03 oraz F.04 Podręcznika Licencyjnego.
Każda drużyna zagra z każdym mecz i rewanż. Mistrz i wicemistrz Polski zakwalifikują się do eliminacji Ligi Mistrzów, a 3. i 4. drużyna do eliminacji Ligi Konferencji. Dodatkowo zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Europy. Trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane.
Tabela wprowadzona: 2026-04-20
Wyniki 29 kolejki
ARKA GDYNIA – Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)LECHIA GDAŃSK – Piast Gliwice 1:1 (0:0)GKS Katowice – Motor Lublin 3:2 (3:1)Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)Radomiak Radom – Widzew Łódź 2:1 (0:0)Górnik Zabrze – Korona Kielce 1:0 (0:0)Pogoń Szczecin – Lech Poznań 1:2 (0:1)Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Płock 1:3 (0:2)Raków Częstochowa – Cracovia 4:1 (2:0)
