— Donald Tusk wykonał egzekucję polityczną na marszałku Hołowni — stwierdził Muller w porannym wtorkowym programie na antenie RMF FM.
Podczas rozmowy Piotr Muller został zapytany o konkretną rolę, jaką Adam Bielan odegrał w ostatnim spotkaniu prezesa PiS z byłym premierem. Poseł przyznał, że nie zna dokładnych szczegółów, ponieważ nie rozmawiał o tym bezpośrednio z Bielanem. Zaznaczył jednak, że polityk ten od wielu lat jest silnie związany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdy prowadzący rozmowę zasugerował, że obecność Bielana przy Jarosławie Kaczyńskim w przeszłości zwiastowała „początek końca” karier innych ważnych polityków, Muller stanowczo odrzucił tę sugestię, wskazując zupełnie inny powód politycznych kłopotów na scenie parlamentarnej.
„Egzekucja polityczna”
W odpowiedzi na pytania o negatywny wpływ Adama Bielana, Muller uderzył w premiera Donalda Tuska. To jego wskazał jako osobę odpowiedzialną m.in. za problemy lidera Trzeciej Drogi.
— Zadawanie się z Donaldem Tuskiem tak się kończy — ocenił Muller. Dodał również, że to premier miał dokonać „politycznej egzekucji” na Szymonie Hołowni i to w nim marszałek Sejmu powinien upatrywać winowajcy swojej sytuacji.
Atmosfera w PiS „jak w rodzinie”
Piotr Muller odniósł się także do doniesień o napięciach wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pytany, czy uśmiechy towarzyszące nocnym obradom nie były jedynie grą PR-ową mającą pudrować konflikty, porównał partię do wspólnoty rodzinnej.
Poseł przyznał, że jak w każdej rodzinie, w partii zdarzają się spory i trudne momenty, ale jednocześnie podkreślił, że uśmiechy nie były sztuczne, ponieważ pojawiły się po szczerym wyjaśnieniu sobie spornych kwestii.
Ocenił też spotkanie jako „bardzo ważne” i „przełomowe”, zaznaczając, że pozwoliło ono na wypracowanie porozumienia w sprawach, które narosły w ostatnich tygodniach.
Zdaniem Mullera, kluczowe jest to, że ostatecznie doszło do porozumienia, a wszelkie wewnętrzne niejasności zostały rozwiane.