Organizatorzy turnieju w Madrycie mogą mówić o pechu. Z rywalizacji wycofało się już kilka wielkich gwiazd, na czele z Carlosem Alcarazem, Novakiem Djokoviciem czy Taylorem Fritzem. Nieco słabszą obsadę będzie miał też turniej kobiet, w którym nie zagrają m.in. Karolina Muchova, Emma Raducanu i Emma Navaro. Teraz do tego grona dołączyła kolejna utytułowana tenisistka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Mowa o Amandzie Anisimovej. Finalistka Wimbledonu i ubiegłorocznego US Open wycofała się z turnieju. Ma to związek z kontuzją nadgarstka, z którą Amerykanka boryka się już od pewnego czasu.

Finalistka Wielkiego Szlema rezygnuje. Polka na tym skorzysta

Co ciekawe Anisimova była obecna w Madrycie i jeszcze w poniedziałek pojawiła się na gali Laureus World Sports Awards 2026, gdzie m.in. oklaskiwała Arynę Sabalenkę, którą uznano za najlepszą sportsmenkę minionego roku.

Wycofanie Anisimovej to kluczowa informacja dla Magdaleny Fręch. Polka dzięki przesunięciom w drabince dołączyła do grona zawodniczek rozstawionych i uniknie gry w pierwszej rundzie. A tam miała zmierzyć się z notowaną na 42. pozycji w rankingu WTA Czeszką Kateriną Siniakovą, jedenastokrotną mistrzynią Wielkiego Szlema w grze podwójnej i mikście.

Łodzianka zacznie zmagania w piątek, od spotkania z lepszą zawodniczką z pary Solana Sierra (Agentyna) — Dajana Jastremska (Ukraina). Jeśli wygra, może mieć możliwość rewanżu za finał lutowego turnieju WTA 500 w Meridzie, gdzie przegrała z Cristiną Bucsą.