Nowa linia kolejowa połączy miasta. Za to dwie ślepe nitki do likwidacji

Pociągiem z Buska do Krakowa? Samorządowcy za takim połączeniem. Na zdjęciu peron dworca Kraków Główny

Martyn Jandula / Shutterstock

Samorządy Małopolski i Świętokrzyskiego robią kolejny krok w stronę budowy nowej linii kolejowej z Krakowa do Buska-Zdroju. Powołano komitet sterujący, który ma koordynować działania i zabiegać o wpisanie inwestycji do Krajowego Programu Kolejowego.


XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę samorządy

22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek

Zarejestruj się


Samorządy powołały komitet sterujący i przygotowują list intencyjny w sprawie budowy linii Kraków-Busko‑Zdrój.
Nowa trasa miałaby obsługiwać pociągi ponadregionalne i przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu.
Największymi wyzwaniami są koszty inwestycji, przebieg linii i konieczność uzyskania społecznej akceptacji.

W Kazimierzy Wielkiej samorządowcy z Małopolski i województwa świętokrzyskiego powołali komitet sterujący, który ma prowadzić i wspierać działania na rzecz budowy nowej linii kolejowej łączącej Zastów, Proszowice, Kazimierzę Wielką i Busko‑Zdrój – donosi portal Kurier Krakowski. To – jak czytamy – kolejny etap prac nad projektem, o którym rozmawiano już w lutym w Kocmyrzowie.


Nie tylko Warszawa i Kraków. Ministerstwo chce 10 mld euro na metro w kilku miastach

Przewodniczącym gremium został burmistrz Buska‑Zdroju Jerzy Szydłowski, a po stronie małopolskiej kluczową rolę w koordynacji ma pełnić Metropolia Krakowska.


Niebawem sformalizują współprace. Samorządowcy podpiszą list intencyjny

7 maja w Busku‑Zdroju ma zostać podpisany list intencyjny, który sformalizuje współpracę. Według wicewojewody świętokrzyskiego Michała Skotnickiego, jeśli projekt trafi do Krajowego Programu Kolejowego, nowa linia mogłaby powstać w ciągu dekady.


W pierwszej wersji dyskutowaliśmy o tym, aby ta kolej połączyła Kazimierzę z Krakowem. Doszliśmy jednak do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie Krakowa z Buskiem, gdyż Busko ma już połączenie kolejowe z całym krajem. Moglibyśmy wtedy mówić o realnej linii alternatywnej w stosunku do obecnych nitek transportowych w stronę Kielc czy Warszawy


– mówi starosta kazimierski Jan Nowak, cytowany przez portal Radia eM Kielce.


Uzdrowisko, rolnicze gminy i potrzeba szybkiego połączenia 

Jak pisze dalej Kurier Krakowski, samorządowcy podkreślają, że inwestycja ma silne uzasadnienie społeczne i gospodarcze. Buskie uzdrowisko dynamicznie się rozwija – liczba kuracjuszy wzrosła o 50 proc. w ciągu pięciu lat i sięga już 90 tys. rocznie, z czego wielu przyjeżdża z Krakowa.


Nowe prawo zablokuje ochronę przyrody? "Projekt krzywdzący samorządy"

Dla gmin rolniczych, takich jak Czarnocin, szybka kolej oznaczałaby szansę dla młodych mieszkańców na pracę w większych ośrodkach bez konieczności przeprowadzki. Technicznie projekt zakłada budowę linii przelotowej, co pozwoliłoby na obsługę pociągów ponadregionalnych i międzynarodowych – w przeciwieństwie do obecnej „ślepej” linii do Buska.


Tu wszystko przemawia za budową tej linii. Nie powstanie kolejna ślepa linia kończąca się na Proszowicach, lecz połączymy ją z Buskiem i wyeliminujemy dwie dotychczasowe „ślepe” nitki


– argumentował wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki, cytowany przez portal Radia eM Kielce.


Na nieczynną od ponad 30 lat linię wracają pociągi. Na trasie powstaną nowe stacje i przystanki

Jednocześnie samorządowcy studzą nadmierny optymizm. Koszt budowy ok. 76 km torów może sięgnąć kilku miliardów złotych, a wytyczenie przebiegu linii będzie wymagało konsultacji społecznych i zmierzenia się z protestami właścicieli gruntów. Aby kolej była realną alternatywą dla samochodów i busów, musi zapewnić wyraźnie krótszy czas przejazdu, co oznacza konieczność projektowania trasy w najwyższym standardzie.

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.