Prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie zawetował ustawę regulującą rynek kryptowalut, a ostatnie tygodnie przynoszą coraz więcej doniesień w sprawie problemów klientów giełdy Zondacrypto. Rzecznik rządu uważa, że koszt polityczny tej afery „dla PiS i prezydenta jest tak duży, że będą bardzo żałować tego, że ich posłowie głosowali przeciwko uregulowaniu rynku”. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Afera wokół kryptowalut. Rzecznik rządu o powiązaniach Karola Nawrockiego i PiS

— Opinia publiczna jeszcze bardzo dużo nie wie. Wiadomo już, że politycy, wiceprezes PiS i jego fundacja otrzymywali pieniądze od prezesa Zondacrypto. Z tych pieniędzy byli opłacani prawnicy, jak na przykład Lewandowski czy Gomoła, którzy bronią polityków PiS. Prezes Zondacrypto i jego firma finansowali spotkania wyborcze Karola Nawrockiego, gdy był kandydatem na prezydenta. Te powiązania lobbystyczne są bardzo wyraźne, widoczne i czytelne — dodaje Adam Szłapka.

Pytany, czy w sprawie kryptowalut prezydent Nawrocki może w przyszłości stanąć przed prokuraturą, odpowiada: — Myślę, że tak. W charakterze świadka lub podejrzanego.

Rzecznik rządu o rekonstrukcji i wotum nieufności dla ministrów

Rzecznik rządu w rozmowie z „Rzeczpospolitą” odnosi się także do wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Pytany, czy koalicja rządowa jest na zakręcie, odparł, że szefowa Polski 2050, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zadeklarowała, że będzie głosować przeciwko wotum.

— Po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem wykluczony jest scenariusz, żeby Polska 2050, będąca częścią koalicji rządowej głosowała przeciwko koalicyjnemu ministrowi — twierdzi Szłapka.

Dopytywany, czy w najbliższym czasie jest przewidziana rekonstrukcja rządu, odpowiada, że nie.

Na pytanie, czy stanowisko ministra zdrowia zachowa Jolanta Sobierańska-Grenda, czy koalicjanci się wyłamią, Szłapka odpowiada, że nie ma wątpliwości, że jest większość, która zagłosuje przeciwko wnioskowi o wotum nieufności.