Ekscytująco zapowiada się końcówka sezonu Premier League. Jeszcze kilkanaście dni temu przewaga Arsenalu wydawała się bezpieczna. Jednak wpadka w starciu z Bournemouth, a następnie porażka w meczu wyjazdowym z Manchesterem City zmienila wiele.

Drużyna Pepa Guardioli przed środowym zaległym wyjazdowym spotkaniem z przedostatnim w tabeli Burnley była świadoma, że najskromniejsza wygrana da pozycję lidera.

Strzelanie rozpoczął już w 5. minucie Erling Haaland. Norweg w końcówce sezonu odzyskał skuteczność. Na początku spotkania wykończył podanie Jeremy’ego Doku.

To jak się później okazało był decydujący moment meczu. Manchester City dowiózł skromne prowadzenie i dzięki większej liczbie zdobytych goli (przy takim samym bilansie) wyprzedził w tabeli Arsenal.

ZOBACZ WIDEO: Marek Magiera przemówił do kibiców Legii. Zdradził, co było marzeniem jego brata

W następnej kolejce zespół Guardioli zagra na wyjeździe z Evertonem. Arsenal czeka domowe starcie z Newcastle. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek.

Burnley FC – Manchester City 0:1 (0:1)
0:1 – Haaland 5′

AFC Bournemouth – Leeds United 2:2 (0:0)
1:0 – Kroupi 60′
1:1 – Hill (sam.) 68′
2:1 – Rayan 86′
2:2 – Longstaff 90+7′