System elektroenergetyczny potrzebuje przede wszystkim elastyczności – mówił w środę na Europejskim Kongresie Gospodarczym szef Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski. Wśród czynników mogących ją zwiększać wskazał na niewielkie dotąd wykorzystanie ciepła z energii z OZE.


XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę samorządy

22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek

Zarejestruj się


Polska i światowa gospodarka znajdują się w przełomowym momencie bardzo szerokiej elektryfikacji – mówił na EEC Grzegorz Onichimowski, szef Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
W związku z tym konieczny jest rozwój energetyki jądrowej oraz pełne wykorzystanie możliwości OZE.
Ze względu na wzrost popularności OZE coraz więcej jest godzin, w których w systemie pojawia się nadmiar energii. Wynika to z niedostatecznej elastyczności systemu elektroenergetycznego.


Polska musi wytwarzać energię z tego co jest na miejscu. Minister wskazuje kierunek


System elektroenergetyczny potrzebuje elastyczności na co dzień

Na środowej sesji EKG dotyczącej energetycznej infrastruktury krytycznej Onichimowski zaznaczył, że system potrzebuje przede wszystkim elastyczności na co dzień.

 

Szef PSE diagnozował, że światowa gospodarka jest w przełomowym momencie przejścia w kierunku procesów bardzo szerokiej elektryfikacji, co w części państw przekłada się kryzysy związane z pozyskiwaniem czy transportem paliw kopalnych.


W związku z pójściem w kierunku energii elektrycznej jako uniwersalnego medium, które będzie dostarczało nam energię nie tylko do domu, ale też do transportu, ciepła czy przemysłu, pojawia się mnóstwo znaków zapytania związanych z tym, że chcielibyśmy, żeby ta energia była nam dostarczana maksymalnie bez zależności od wąskich gardeł związanych z paliwami kopalnymi. Czyli energetyka odnawialna i energetyka jądrowa


– wskazał szef PSE.


Polska przyspiesza z atomem. Rząd ma nowy plan dla elektrowni jądrowej

Zastrzegł, że dostępne dziś OZE są zależne od pogody, co musi brać pod uwagę operator systemu przesyłowego. Przypomniał, że szerokie wykorzystanie OZE przyłączonych do sieci dystrybucyjnych sprawi, że rola PSE mocno się skurczy: zamiast przesyłu 80 proc. energii wytwarzanej w Polsce, udział ten spadnie do 20-30 proc., przy czym reszta źródeł też będzie przyłączona do sieci dystrybucyjnych, w roli strażnika systemu.

Onichimowski uściślił, że bezpieczeństwo będzie zapewniało przede wszystkim zwiększanie różnorodności miksu. Czyli do dużej już ilości fotowoltaiki należy dokładać jak najwięcej magazynów energii i lądowej energetyki wiatrowej – jako najtańszych dziś źródeł energii oraz baterii, które pozwalają wykorzystać OZE w dłuższym horyzoncie czasu oraz redukować koszty rynku, chociażby usług systemowych.


Minister Domański na EEC: Polska nie może sobie pozwolić na wysokie ceny energii


Nadmiar energii w systemie to kwestia niedostatecznej jego elastyczności

Szef PSE mówił, że ze względu na wzrost OZE rośnie w roku udział godzin, w których w systemie pojawia się nadmiar energii. Jak podkreślił, wynika on z niedostatecznej dotąd elastyczności systemu, chociażby poprzez niewielkie dotąd wykorzystanie ciepła z zielonej energii, które w jego ocenie może być największym w Polsce źródłem elastyczności.


Najlepszy przykład, że mamy ujemne ceny, a jednocześnie nie widzimy nagle wzrostu popytu wynikającego z tych ujemnych cen. Czyli nikt nie potrafi reagować, mimo że zdolności technologiczne mamy. Bo prawie każdy, kto ma np. w domu pompę ciepła, ma przy tej pompie ciepła bufor, więc pompa ciepła nie musi pracować 24 godziny na dobę; wystarczy, że pracuje dwie, trzy, kiedy energia jest najtańsza


– zobrazował Onichimowski.

Podobnie firmy, które mają nawet stałe zapotrzebowanie na energię elektryczną – jeśli będą miały magazyny energii, stałe zapotrzebowanie nie będzie oznaczało stałego poboru. – Musimy rzeczywiście stanąć w tym do dyskusji – wskazał.

Odwołał się do dyskusji nt. przedsiębiorstw energochłonnych, m.in. prowadzonych z Ministerstwem Energii o różnych rozwiązaniach. Część z nich mogłaby dotyczyć redukcji stałych czy zmiennych opłat dystrybucyjnych, ale PSE chciałyby też zachęcać, aby takie przedsiębiorstwa odpowiadały na sygnały rynkowe – poprzez np. dynamiczne taryfy sieciowe.


Ale kłania się tutaj regulacja i np. rynek mocy, który równo obciąża przedsiębiorców przez cały okres dnia, również przez te godziny, w których chcielibyśmy bardzo, żeby oni tą energię zużywali, a ich do tego zniechęcamy. Więc taki powszechny przegląd różnych rozwiązań jest nakazem chwili


– stwierdził szef PSE.


Gigantyczna bateria dla Polski. Ma stabilizować dostawy prądu i działać, gdy go zabraknie


Przyszłość systemu elektroenergetycznego w rękach samorządów. „Sądzę, że jesteśmy w przededniu takich reform”

Wśród aktualnych wyzwań wymienił też dyskusję nt. przyszłości organizacji systemu elektroenergetycznego – potencjalnego rozdziału jego własności od operatorstwa, chociażby w wymiarze lokalnym, powierzania samorządom operatorstwa i lokalnych obszarów finansowania.


To oczywiście wymagałoby bardzo daleko idących reform, ale sądzę, że jesteśmy w przededniu takich reform, wielu nieuchronnych zmian, które tak naprawdę będą wynikiem zmiany technologicznej


– ocenił.

Uściślił, że wielość nowych rozwiązań technologicznych będzie sprzyjała bezpieczeństwu fizycznemu. Przypomniał, że spółka w strategii do 2035 r. zakłada, że będzie w stanie bezpiecznie prowadzić system w zasadzie bez dzisiejszych elektrowni systemowych.


Polska wchodzi w nową erę energii. Pierwszy taki prąd popłynie już w tym roku

Pytany o podstawy odporności systemu wskazał, że wojna w Ukrainie pokazała zalety miksu energetycznego opartego o energetykę jądrową i rozproszone OZE. Uznał, że w te dwa obszary należy przede wszystkim inwestować i ocenił, że europejskie kraje biorą już to pod uwagę.

Za wyzwanie uznał znalezienie takich elementów rynku, które spowodują, że związane z tym nakłady inwestycyjne nie będą zbyt mocno oddziaływały na rachunki przedsiębiorców czy gospodarstw domowych. – To chyba największy problem, przed jakim dzisiaj stoi Unia Europejska – ocenił.

Szef PSE wyjaśnił, że z powodów rynkowych trzeba stworzyć ludziom najlepsze możliwe zachęty do tego, żeby partycypowali w transformacji zarówno indywidualnie, jak i jako przedsiębiorcy czy zbiorowości.


I to też element budowania odporności


– podkreślił Grzegorz Onichimowski.


Polska może wpaść w pułapkę drogiej energii. Trzeba postawić na proste i tanie rozwiązania