To mogła być jedna z piękniejszych bramek FC Barcelony w tym sezonie. Pedri zagrał piłkę w pole karne, a Ferran Torres uderzył z powietrza. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Hiszpan rozpoczął świętowanie, będąc przekonanym, że podwyższył na 2:0. Za moment musiał je przerwać.
Arbiter Jose Luis Munuera Montero uniósł bowiem rękę, sygnalizując spalonego. Taką informację otrzymał z VAR. Za jakiś czas kibice zobaczyli, dlaczego bramka została anulowana.
ZOBACZ WIDEO: Wielkie emocje w LM. Reakcja ojca Luisa Diaza to hit internetu
Trzeba przyznać, że obrazek, jaki telewidzowie otrzymali, tylko podsycił spekulacje (publikujemy go poniżej). Widzimy na nim Ferrana na równi z obrońcą Celty Marcosem Alonso. Prawdopodobnie więc decydowały milimetry.
– Chciałbym usłyszeć wyjaśnienie, dlaczego był spalony – powiedział po meczu Hansi Flick, trener Barcelony.
Prasa z Katalonii zwraca uwagę na fakt, kto odpowiadał za VAR. „Po raz kolejny pojawiły się kontrowersje związane z decyzją Carlosem del Cerro Grande, sędziego urodzonego w Madrycie, którego Blaugrana nie wspomina najlepiej” – czytamy w „Mundo Deportivo”.
Dziennik przypomina, że historia FC Barcelony z arbitrem del Cerro Grande odpowiedzialnym za VAR ma kilka głośnych epizodów. W styczniowym meczu wyjazdowym z Realem Sociedad doszło do kilku kontrowersji podczas (m.in. nieuznany gol Fermina Lopeza i anulowane trafienie Lamine’a Yamala „po wskazaniu milimetrowego spalonego”).
FC Barcelona pokonała Celtę Vigo 1:0 i utrzymała dziewięciopunktową przewagę nad Realem Madryt. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny obejrzeli spotkanie z ławki rezerwowych.
Zobacz nieuznaną bramkę Ferrana Torresa (od 5:00)