
Ukradł suszarkę i lokówkę do włosów o łącznej wartości ponad 3,6 tys. zł. Po kilku dniach wrócił do tego samego sklepu, a gdy został rozpoznany, podał policji dane swojego brata bliźniaka, aby uniknąć odpowiedzialności. Nie pomogło – funkcjonariusze szybko zweryfikowali tożsamość 34-letniego mężczyzny i przedstawili mu zarzuty.
Wpadł, bo wrócił do sklepu, który wcześniej okradł
zdarzyło mi się raz
17%
nie, ale czasem mnie korci, aby o zrobić
7%
W miniony wtorek policjanci z komisariatu we Wrzeszczu odebrali zgłoszenie, że do sklepu z elektroniką przyszedł mężczyzna, który kilka dni wcześniej ukradł lokówkę do włosów oraz suszarkę o łącznej wartości ponad 3,6 tys. zł.
Sprawca został rozpoznany przez pracownika ochrony, który ujął go i powiadomił policję.
– Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku, którzy wylegitymowali mężczyznę i doprowadzili do komisariatu – informuje Komenda Miejska Policji w Gdańsku.
Kłamał, że jest swoim bratem bliźniakiem
Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę. Ten jednak podjął nietypową próbę uniknięcia odpowiedzialności.
– Zatrzymany sprawca cały czas powtarzał, że niczego nie ukradł i najprawdopodobniej został pomylony ze swoim bratem bliźniakiem – informuje KMP w Gdańsku. – Gdy policjanci sprawdzili jego dane w policyjnych systemach, porównali zdjęcia i sprawdzili notowania kryminalne, okazało się, że jest inną osobą niż ta, za którą się podaje.
Próbował uniknąć odpowiedzialności – grozi mu do 5 lat odsiadki
34-latek wprowadził policjantów w błąd, ponieważ miał nadzieję, że podając dane brata, uniknie odpowiedzialności karnej.
Ten plan się jednak nie powiódł i mężczyzna usłyszał dwa zarzuty kradzieży mienia o łącznej wartości ponad 3,6 tys. zł, za co grozi mu kara nawet 5 lat więzienia.