Zatrzymali syna zmarłej (zdjęcie ilustracyjne)

Pruszków

Źródło: TVN24

Warszawska adwokatka Julia D. została zatrzymana i doprowadzona do prokuratury w związku ze śledztwem dotyczącym gróźb karalnych – ustalił portal tvn24.pl. Według naszych informacji groźby dotyczyły dziecka Wojciecha B., oficera Służby Ochrony Państwa i byłego partnera prawniczki.

Julia D. została zatrzymana przez policję w czwartek rano i doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. Fakt zatrzymania potwierdził redakcji tvn24.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoni Skiba.

– Sprawa dotyczy artykułu 190 Kodeksu karnego, czyli gróźb karalnych kierowanych wobec nieletniego – mówi Skiba.

Julia D. to warszawska adwokatka znana m.in. z obrony bossów mafii pruszkowskiej, w tym Andrzeja Z., pseudonim Słowik.

Groźby formułowane przez prawniczkę – jak ustaliliśmy – miały dotyczyć dziecka jej byłego partnera Wojciecha B., który jest oficerem Służby Ochrony Państwa.

Wojciech B. od października zawieszony

SOP zawiesił Wojciecha B. w czynnościach służbowych już w październiku minionego roku. Wówczas partnerka B. złożyła do prokuratury zawiadomienie o przemocy domowej.

Na początku lutego Telewizja Republika opublikowała nagrania rozmowy z udziałem Julii D. i Wojciecha B., podczas której funkcjonariusz SOP formułował groźby wobec Piotra Nisztora, aktualnie pracownika Telewizji Republika.

– Ja mu nogi połamię batonem i tyle – mówił funkcjonariusz na nagraniu. 

Wojciech B. – jak pisaliśmy – złożył wtedy raport o natychmiastowe przejście na emeryturę.

Na publikację zareagowało też kierownictwo formacji. „W związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do SOP, komendant pułkownik Tomasz Jackowicz w dniu 2 lutego wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych” – poinformowano w komunikacie.

Długo utrzymywana silna pozycja w formacji dbającej o bezpieczeństwo najważniejszych polityków wynikała z faktu, że w latach 2012-2015 Wojciech B. był szefem ochrony Radosława Sikorskiego, następnie Zbigniewa Ziobry i ostatnio znów Radosława Sikorskiego.