Celem dla największych polskich miast – ale również średnich, gdzie dużym wyzwaniem jest to, aby dostały kopa rozwojowego przez inwestycje publiczne – jest przygotować je do skutecznej rywalizacji o środki unijne z największymi metropoliami w Unii Europejskiej – ocenił wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko w czwartek na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę samorządy
22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek
Zarejestruj się
Polscy beneficjenci będą musieli w przyszłej perspektywie finansowej nauczyć się rywalizować o unijne środki z podmiotami z najbardziej rozwiniętych krajów UE – mówi wiceminister Jan Szyszko
Od tego czy polskie metropolie będą w stanie skutecznie rywalizować o środki z innymi państwami, zależy czy będzie możliwe budowanie ich konkurencyjności w długim terminie – zaznaczył.
Pod kątem ułatwiania rozwoju największym metropoliom, MFiPR pracuje nad projektem ustawy, która pozwoli lepiej stawiać czoła wyzwaniom suburbanizacji, traktując usługi publiczne wspólnie – dodał.
Oczekiwania państw członkowskich co do nowego budżetu UE są rozbieżne
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko na panelu poświęconym przyszłości metropolii, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego pytany o perspektywę dostępności środków na rozwój obszarów metropolitalnych w nowej unijnej perspektywie finansowej ocenił, że dotychczasowe propozycje Komisji Europejskiej w tym zakresie nie są satysfakcjonujące.
Szyszko przyznał, że oczekiwania i uwarunkowania poszczególnych państw członkowskich, co do nowego budżetu UE są siłą rzeczy rozbieżne. Zaznaczył, że udało się już jednak wynegocjować w architekturze nowego budżetu, aby państwa mogły sobie wybierać, które cele są dla nich bardziej adekwatne.
Szyszko: Polska musi nauczyć się rywalizować o unijne środki z rozwiniętymi krajami UE
W polskim przypadku celem dla miast największych – ale również średnich, gdzie równie dużym wyzwaniem w rozwoju naszego kraju jest to, aby średnie miasta dostały kopa rozwojowego przez inwestycje publiczne – jest przygotować je do skutecznej rywalizacji o środki unijne z największymi metropoliami w Unii Europejskiej
– zaznaczył wiceminister funduszy.
Ocenił, że od tego, czy polskie metropolie będą w stanie skutecznie rywalizować o środki np. z unijnego programu Horyzont, w którym trzeba rywalizować z podmiotami zgłaszającymi się z innych państw, zależy czy będzie możliwe budowanie ich konkurencyjności w długim terminie.
Polscy beneficjenci mieli do dyspozycji bardzo duże środki z polityki spójności
Podał przykład, że największym w Europie beneficjentem programu Horyzont jest region Île-de-France, a pieniądze, które trafiają do tamtejszych uczelni czy firm są równe środkom polityki spójności, które trafiają do połowy regionów w całej Unii Europejskiej.
To są takie środki. My do Horyzontu więcej dotąd dokładamy, niż wyciągamy. Nie potrafimy jako Polska – i to jest przytyk tak do administracji, jak do sektora naukowego i do firm – skorzystać z tych środków
– stwierdził Szyszko.
Jak dodał, droga, aby tego się nauczyć, wiedzie m.in. przez organizację szkoleń przez instytucje publiczne dla potencjalnych beneficjentów. Zastrzegł jednocześnie, że polscy beneficjenci mieli dotąd do dyspozycji bardzo duże środki z polityki spójności UE.
Szyszko: Polska musi nauczyć się rywalizować o unijne środki z rozwiniętymi krajami UE
Myślę, że najbliższa perspektywa finansowa 2028-34, w której Polska będzie wciąż największym beneficjentem z koperty spójnościowej, będzie takim okresem, w którym musimy przestawić się na tory myślenia o ubieganie się o unijne środki w trybie rywalizacji z podmiotami z innych krajów, również tych najbardziej rozwiniętych
– zaznaczył wiceminister.
Szyszko zasygnalizował też, że pod kątem ułatwiania rozwoju największym metropoliom, MFiPR pracuje nad projektem ustawy o związkach rozwojowych, która pozwoli lepiej stawiać czoła wyzwaniom suburbanizacji, traktując usługi publiczne, jak transport publiczny czy sieci wodno-kanalizacyjne, wspólnie dla miasta głównego oraz gmin otaczających.




