Jak informuje regionalny „Express Ilustrowany”, do dramatycznego wypadku doszło po godz. 17. W samochodzie jechało trzech mężczyzn i jedna kobieta. Z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn BMW wpadło do stawu przy ul. Skierniewickiej. Jeden z mężczyzn samodzielnie wydostał się ze zbiornika. Pozostałe osoby zostały wyciągnięte z wody przez strażaków. Były reanimowane. Samochód zaś odholowano do brzegu.
Jeden z mężczyzn zdołał opuścić pojazd o własnych siłach jeszcze przed przybyciem służb. Dotarł do drogi, zatrzymał przejeżdżający samochód i wezwał pomoc
— informuje Państwowa Straż Pożarna.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Bolimów. Samochód wpadł do stawu. W środku były cztery osoby
Na miejscu zdarzenia pracowało kilkudziesięciu strażaków. W akcji udział brały trzy helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Po godz. 19 przywrócono czynności życiowe 22-letniego mężczyzny. Pozostałe dwie osoby, drugi 22-letni mężczyzna i 19-letnia kobieta, zostały hospitalizowane w trakcie prowadzenia reanimacji krążeniowo-oddechowej
— przekazał w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym” bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Łodzi.
Reanimacja osób wyciągniętych ze stawu trwała prawie trzy godziny. Dwóch poszkodowanych mężczyzn zostało przetransportowanych helikopterem do szpitala. Kobietę zaś ratownicy przewieźli karetką pogotowia do najbliższej placówki medycznej. Stan tych trzech osób określany jest jako ciężki — informuje serwis Tu Sochaczew.
W kulminacyjnym momencie w działaniach brało udział siedem pojazdów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Łodzi, a także zespoły ratownictwa medycznego i trzy śmigłowce LPR
— podaje Państwowa Straż Pożarna.