Trudno było się spodziewać, że Amanda Anisimowa zrezygnuje z rywalizacji w Madrycie, tym bardziej że zjawiła się w Hiszpanii. Jej wycofanie się ma związek z kontuzją nadgarstka.
Amerykańska gwiazda oczarowała świat na rozdaniu nagród Laureusa, a zagraniczne media przypominają o piekle, które w swoim życiu przeszła tenisistka. Teraz znów musiała zmierzyć się z krytyką.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Anisimova zachwyciła na gali
„Anisimova przeszła prawdziwe piekło w swoim życiu. W pewnym momencie zrezygnowała z tenisa i często spotykała się z obelgami z powodu swojej wagi, jednocześnie zmagając się z dużym biustem” — pisze serwis sportsport.ba, wskazując, że i tym razem sportsmenka musiała się zmierzyć z negatywnymi komentarzami na temat jej piersi.
Hejterzy jej nie odpuszczają
Tenisistka od 2022 r. zmagała się z problemami psychicznymi i musiała zrobić sobie przerwę od tenisa. Demony dopadły ją po tym, jak obrażano jej wygląd, szydząc m.in. z jej rzekomo nieproporcjonalnej sylwetki, dużego biustu i wąskich ramion. Teraz znów Anisimova musiała czytać komentarze dotyczące jej wyglądu. Mimo iż w eleganckiej sukni wyglądała zjawiskowo i przyćmiła niejedną koleżankę po fachu, to znów pojawiły się w sieci „opinie” hejterów.
„Jak udało ci się je wcisnąć w tę sukienkę?”, „Może nie jesteś najlepszą tenisistką na świecie, ale zdecydowanie masz największe piersi”, „Ale sylwetka” — pisali internauci pod postem Amerykanki, choć znaczna większość komentarzy podziwiała Amandę Anisimovą w eleganckiej kreacji.
Przełom w grze Amandy Anisimovej nastąpił w ubiegłym roku. 24-latka dotarła do finałów Wimbledonu i US Open. Oba mecze przegrała, a najbardziej dotkliwe było dla niej starcie z Igą Świątek w Londynie, które przegrała 0:6, 0:6.