Dlaczego o tym piszemy?W czwartek doszło do tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Okoliczności wypadku badają policja i prokuratura. Polityk Lewicy znany był m.in. ze swojej działalności na rzecz praw zwierząt. W związku z tym Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zdecydował o zmianie kolejnego protestu pod hasłem „Marsz dla Zwierząt” na marsz w hołdzie dla zmarłego polityka.Co zapowiedział DIOZ?
„Organizacje ochrony zwierząt i miłośnicy zwierząt w niedzielę o godz. 12 pod Sejmem RP oddadzą hołd tragicznie zmarłemu Łukaszowi Litewce w podziękowaniu za walkę o los zwierząt podczas planowanego od dawna Marszu dla Zwierząt” — czytamy we wpisie DIOZ na Facebooku. Przemarsz sprzed Sejmu pod Pałac Prezydencki ma potrwać do ok. godz. 16.
Swoje nagranie w tej sprawie zamieścił także prezes DIOZ Konrad Kuźmiński. Przypomniał, że w pierwszym Marszu dla Zwierząt pod Sejmem brał udział sam Łukasz Litewka. — Protest, który planowaliśmy jako głos w obronie zwierząt, dziś staje się także hołdem dla Łukasza Litewki — mówił. — [Łukasz Litewka] walczył o zwierzęta. Walczył razem z nami o zerwanie łańcuchów. Wierzył, że to się może udać. Nie doczekał tego — dodał. — Pomimo że Łukasza nie ma z nami, to mamy wobec niego pewne obowiązki. Obowiązek doprowadzenia do momentu, w którym jego wizja Polski będzie urzeczywistniona — kontynuował.
Jak reaguje Lewica?
Na serię wpisów DIOZ zareagowała szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. „Lewica nie weźmie udziału w tym wydarzeniu. Traktujemy to jako wykorzystywanie tragicznej śmierci naszego kolegi do promowania siebie, a nie do upamiętnienia Łukasza. Nie ma zgody na »Litewka Washing«” — napisała w mediach społecznościowych.
Zobacz też: