W pierwszej rundzie Padwa pokonała Śląsk we Wrocławiu i licznie przybyli kibice na mecz mieli nadzieję, że uda się powtórzyć sukces z jesieni. Niestety nie udało się i lider dopisał do swojego bilansu trzy punkty. Natomiast w turnieju rozegranym w Piotrkowie Trybunalskim młodzicy MKS Padwa Zamość zakończyli swoją przygodę w Mistrzostwach Polski na etapie 1/4 finału.
Liga Centralna Mężczyzn w piłce ręcznej
KPR Padwa Zamość – WKS Śląsk Wrocław 26:32 (14:17)
Lider pokazał moc!
Padwa: Dragan, Gawryś – Małecki (6), Bączek (4), Bielko (3), Golański (3), Adamcczuk (2), Porębski (2), Szymański (2), Florkiewicz (1), Fugiel (1), Morawski (1), Skiba (1), Krysiak, Szeląg, Wleklak
Lider z Wrocławia po pierwszym strzale na bramkę gospodarzy wyszedł na prowadzenie, Małecki celnie odpowiedział. W czwartej minucie meczu po dwóch bramkach Adamczuka Padwa ku radości licznie zebranych miejscowych kibiców wyszła na prowadzenie (3:2). Przyjezdni jednak skontrowali i przejęli inicjatywę rzucając sześć bramek z rzędu i w 15 minucie prowadzili aż sześcioma bramkami (5:11). Trener Padwy Dzmitry Tsikhan wziął czas i jego zespół zaczął grać skuteczniej, ale to tylko pozwoliło im na zmniejszenie różnicy bramek, bo gwizdek na przerwę pozwolił gościom udać się do szatni z trzybramkową przewagą.
Po przerwie Padwa starała się zmniejszyć stratę goli i po celnych strzałach Małeckiego (dwukrotnie), Porębskiego oraz Bączka zmniejszyli prowadzenie przyjezdnych do dwóch bramek (18:20). Jednak zawodnicy Śląska, jak na lidera przystało już do końca spotkania kontrolowali grę. Mecz wygrali z przewagą sześciu bramek, dopisując do dotychczasowego bilansu kolejne trzy punkty, które prowadzą ich w kierunku awansu do Superligi.
– Lider z Wrocławia za mocny, bo ma inne cele od naszej drużyny. Śląsk zdecydowanie od początku sezonu jasno stawia sobie za zadanie awansowanie do Orlen Superligi, są na to przygotowani zarówno finansowo jak i sportowo, a naszym celem przedsezonowym było utrzymanie się w Lidze Centralnej i generalnie utrzymanie zespołu Padwy Zamość w wydaniu seniorskim. Ten cel udało nam się już osiągnąć. Myślimy powoli o kolejnym sezonie, ale cieszy mnie fakt, że zawodnicy walczyli z liderem, że nie położyli się i widać było faktycznie, że chcieli wygrać ten mecz. Na tym etapie rozgrywek Wrocław był po prostu za mocny. Marzy nam się, aby móc stawiać sobie podobne cele, jakie ma Wrocław, ale musimy mierzyć siły na zamiary. Jestem osobą, która lubi rozwój i taki zrównoważony progres sportowo-organizacyjny w Padwie planujemy, aby w przyszłości grać o coś więcej dla Zamościa i naszego regionu. Wierzę, że na naszej drodze trafimy na osoby, które zechcą nam pomóc zrobić w przyszłości coś dużego dla Zamościan, bo potencjał na to jest – mówi prezes Padwy Szymon Fugiel (były uczeń SP nr 2 w Hrubieszowie).
Najbliższy mecz Padwa (7 miejsce w tabeli) zagra w sobotę, 25 kwietnia o godz. 18.00 z wiceliderem w Szczecinie z miejscową Pogonią.
Młodzicy Padwy poza finałem Mistrzostw Polski
W turnieju rozegranym w Piotrkowie Trybunalskim młodzicy MKS Padwa Zamość po trzech porażkach zakończyli swoją przygodę w Mistrzostwach Polski na etapie 1/4 finału.
Wyniki Padwy ze Śląskiem Wrocław 18:36 (12:18), MKS Piotrkowianin 18:34 (10:17), Ruchem Chorzów 20:29 (8:18).
Tabela: 1. Śląsk Wrocław, 2. MKS Piotrkowianin, 3. Ruch Chorzów, 4. MKS Padwa.. Awans do finału wywalczyły dwa pierwsze zespoły.

[ZT]400437[/ZT]
___
Opr. mak, fot. Kamil Gac / Padwa Zamość