Minister edukacji Barbara Nowacka w piątek odwiedziła Branżowe Centrum Umiejętności w opolskim Zespole Szkół Elektrycznych i uczestniczyła w pożegnaniu klas maturalnych Zespołu Szkół Ekonomicznych w Opolu.
Na konferencji prasowej minister podkreśliła konieczność zmian w systemie edukacji z zastrzeżeniem, że powinny one mieć charakter ewolucyjny.
– Polska szkoła nie potrzebuje rewolucyjnych zmian, a potrzebuje zmiany, która będzie dobrze przyjęta przez nauczycieli i która pokaże, że polska szkoła uczy na najwyższym poziomie, ale i wspiera. Uczy bardzo dobrej teorii, ale wreszcie wiąże się ze szkołą. Uczy rzeczy potrzebnych na miarę XXI wieku. Kompetencje przyszłości, takie jak sprawczość, takie jak umiejętność komunikacji, jak praca w zespole są podstawą reformy – powiedziała minister Nowacka.
Zdaniem szefowej resortu, efektem zmian w systemie edukacji będzie lepsze dostosowanie programów nauczania do potrzeb zgłaszanych przez rynek pracy.
– Będzie widać, po co się uczą, po co często wiedza teoretyczna może się przydać młodzieży w praktycznym życiu. Czyli więcej praktyki, tydzień projektowy, doświadczenie edukacyjne. I wszystko będzie standardem edukacji w polskiej szkole, i już od 1 września.
Za ważny element kształcenia młodzieży i dorosłych minister Nowacka wskazała Branżowe Centra Umiejętności. Obecnie, ze środków UE na ten cel przeznaczono 1,3 mld złotych. Jak zaznaczyła minister, BCU nie tylko wspierają edukację uczniów poszczególnych szkół, ale jednocześnie są otwarte na potrzeby dorosłych, którzy chcą zdobyć nowe kwalifikacje i kompetencje.
– To synergia między edukacją, rynkiem pracy, przedsiębiorcami i samorządami. (…) To wzmocnienie do gospodarki i znowu praktyczny wymiar edukacji – powiedziała minister Nowacka.
Minister edukacji poinformowała, że obecnie kończą się prace nad przygotowaniem podstawy programowej przedmiotu edukacja zdrowotna, który ma wejść do nauczania w szkołach od pierwszego września 2026 roku.



