To kontynuacja pilotażu z jesieni ubiegłego roku, który spotkał się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. W jego trakcie zebrano 6720 kilogramów odzieży i tekstyliów nadających się do dalszego wykorzystania.

Co i gdzie będzie można oddać?

Zbiórki będą odbywać się w każdą sobotę w godz. 8.00-13.00. W wybranej dzielnicy pojawi się specjalnie oznakowany samochód, do którego będzie można przekazać rzeczy.

Miasto przyjmie:


czystą i niezniszczoną odzież,
sparowane buty,
tekstylia domowe, takie jak pościel, koce czy zasłony.

Rzeczy należy zapakować w worki lub torby i przekazać obsłudze punktu.

Do mobilnych punktów nie można oddawać rzeczy brudnych, mokrych, zniszczonych ani niekompletnych. Nie będą przyjmowane również odpady komunalne, materace, dywany czy przedmioty niezwiązane z tekstyliami.

Pierwsza zbiórka już teraz

Najbliższa akcja odbędzie się w sobotę przy Urzędzie Dzielnicy Wilanów przy ul. Klimczaka 2.

Kolejne lokalizacje mają pojawiać się zgodnie z harmonogramem publikowanym przez miasto.

Drugie życie ubrań zamiast śmietnika

Jak podkreślają urzędnicy, celem akcji jest ograniczenie ilości odpadów i promowanie ponownego wykorzystania rzeczy. Dobrej jakości ubrania czy domowe tekstylia mogą trafić do ponownego obiegu, zamiast na wysypisko.

To także element rozwijania gospodarki cyrkularnej, czyli modelu, w którym przedmioty wykorzystuje się jak najdłużej.

Są też miejskie „Dzielnie”

Warszawa rozwija także sieć punktów nazwanych Dzielnie. To miejsca, gdzie można oddać lub zabrać używane przedmioty, skorzystać z napraw, a także wziąć udział w warsztatach ekologicznych.

W takich punktach mieszkańcy zostawiają m.in. ubrania, książki, zabawki, rośliny czy drobny sprzęt.

Miasto zachęca: nie wyrzucaj, oddaj

Weekendowe zbiórki wpisują się w miejską kampanię #MyślęNieMarnuję, promującą ograniczanie marnowania żywności, ubrań i przedmiotów codziennego użytku.

Dla mieszkańców to prosta okazja, by podczas domowych porządków pozbyć się niepotrzebnych rzeczy w sposób bardziej odpowiedzialny niż wyrzucenie ich do kosza.

fot. Kamila Kwiecień