Noty dla zawodników Stelmet Falubazu Zielona Góra.

Dominik Kubera 5. Jego występowi towarzyszył dodatkowy bagaż emocjonalny. Po pięciu sezonach wrócił do Lublina, jednak już po drugiej stronie parku maszyn. Przez zimę nie zapomniał o tym jak jeździ się przy al. Zygmuntowskich 5. Stracił tylko dwa „oczka”, był bardzo szybki i waleczny. To daje nadzieję na kolejne występy.

Michał Curzytek 2+. Wiemy w jakiej sytuacji jest Falubaz oraz jaką rolę w tym roku miał pełnić 24-latek. Po kontuzji Damiana Ratajczaka siłą rzeczy dostaje swoje szanse i nie wygląda aż tak źle. W piątek w Lublinie pokonał nawet Fredrika Lindgrena, a w biegach z jego udziałem sporo się działo.

Przemysław Pawlicki 1+. Niemalże kompletnie zawalił swój piątkowy występ. Niemalże, bo piąty bieg wygrał podwójnie razem z Lebiediewiem. Później jednak nie utrzymał nerwów na wodzy i dwukrotnie sędzia Kalwasiński udzielił mu ostrzeżenie za utrudnianie procedury startowej, a to wiązało się z wykluczeniem z biegu.

Andrzej Lebiediew 4. Zaraz po Kuberze drugi lider zespołu, mimo że przed sezonem nie był stawiany w tej roli. W Lublinie czuł się dobrze, imponował szybkością i walecznością. Dzięki temu wywalczył 12 punktów i bonus.

Leon Madsen 2. To kompletnie nie był dzień Duńczyka. Pokonał tylko dwóch seniorów Motoru i to dwóch najsłabszych tego dnia.

Oskar Hurysz 1. Kompletnie nic nie pokazał na torze w Lublinie. Wystąpił w dwóch biegach i w obu miał problemy sprzętowe.

Mitchell McDiarmid 3. Patrząc na to, że młody Australijczyk dopiero zaczyna na poważnie swoją karierę, a został wychowany na torach kompletnie innych niż ten w Lublinie, piątkowy występ należy zaliczyć do tych w miarę udanych. Dwukrotnie pokonał Bartosza Jaworskiego, co wydawało się być planem minimum.

William Cairns brak noty. Nie wyjechał na tor ani razu.

Noty dla zawodników Orlen Oil Motoru Lublin.

Martin Vaculik 3+. To wciąż nie jest występ Słowaka, jakiego oczekiwałby od samego siebie, ale nareszcie na jego koncie są pierwsze zwycięstwa na torze w Lublinie.

Fredrik Lindgren 2. Przy spotkaniu w Częstochowie mówił, że brakuje mu prędkości w motocyklach. W piątkowym starciu było to doskonale widać. Szwed, poza pierwszym biegiem, kompletnie nie był sobą.

Kacper Woryna 3+. Podobnie jak Bańbor, tak i Woryna nie zanotował aż tak fenomenalnego meczu, jak poprzednio. Na jego koncie 9+1, w tym wykluczenie i żółta kartka, ale wizualnie wyglądało to gorzej niż dotychczas.

Mateusz Cierniak 3+. Można by rzec, że przebudzenie 23-latka. Po dwóch średnio udanych meczach, teraz dobrze wyglądał na swoim torze. Ostro walczył na torze z przeciwnikami i widać było u niego poprawę w pracy motocykli.

Bartosz Zmarzlik 5+. Można powiedzieć, że kolejny dzień w biurze mistrza świata. Tylko defekty spowodowane kontaktem z innym zawodnikiem są w stanie go powstrzymać. Cztery razy dojeżdżał do mety – za każdym razem na pierwszym miejscu.

Bartosz Bańbor 3. To już nie był tak imponujący występ 19-latka jak dwa poprzednie, jednak ważnym aspektem jest to, że przed tygodniem w Częstochowie stracił swój najlepszy silnik, a podczas DMPJ w Rzeszowie rozleciał mu się drugi najlepszy silnik.

Bartosz Jaworski 1. Zdecydowanie najsłabszy jego występ w dotychczasowej karierze w PGE Ekstralidze. Kompletnie nie istniał na swoim torze.

Dawid Cepielik brak noty. Nie wyjechał na tor ani razu.