Stelmet Falubaz zdobył tylko 37 punktów w domowym spotkaniu 2. kolejki PGE Ekstraligi z Bayersystem GKM-em Grudziądz, które rozegrano w czwartek (23 kwietnia). Dzień później Zielonogórzanie przystąpili do wyjazdowego meczu z Orlen Oil Motorem Lublin.
Z tego powodu można było myśleć, że Falubaz nie zdziała zbyt wiele. Tymczasem goście przegrali, ale jedynie 42:48. Z pewnością wynik byłby inny, gdyby w ostatniej gonitwie defektu nie zanotował Bartosz Zmarzlik.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Kołodziej, Paluch i Piskorz
– Dobrze miałem w tym ostatnim biegu, ale łańcuch mi spadł. Wydaje mi się, że od obrotów na starcie odkręcił się tylni napinacz i po puszczeniu sprzęgła pociągnął łańcuch – wyznał mistrz świata w mix zonie Canal+ Sport.
Oprócz tej wpadki Zmarzlik był nieuchwytny. – Ja w tym roku czuję się naprawdę bardzo dobrze. Wiele czasu poświęciliśmy różnym rzeczom, testom itd. Powoli przyspieszamy, jest dobrze, kocham się ścigać, nadal chcę się ścigać, wygrywać. Nic na siłę, ja nic nie muszę, tylko mogę. Sześć tytułów, nie to, że ja nie chcę, ja bardzo chcę, bo to jest uzależniające, aczkolwiek daje spokój w głowie, że nic nie muszę tylko mogę, bo myślę, że wielu żużlowców chciałoby być w moim miejscu – podkreślił.
Udany powrót do Lublina zanotował z kolei Dominik Kubera. To właśnie on mocno przyczynił się do tego, że przyjezdni zdobyli 42 punkty. Sam dołożył od siebie 15 „oczek” i bonus, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem meczu.
– Bardzo trudny był dla nas start sezonu. Jeszcze wczoraj było fatalnie, a dzisiaj trochę czujemy się jakbyśmy ten mecz wygrali. Mimo że wynik tego nie wskazuje, to dla nas jest to światło w tunelu, żeby było dobrze i szło to w końcu w dobrym kierunku. Musimy popracować nad tym, żeby u siebie na torze czuć się jak u siebie na torze, a nie jak na wyjeździe. Tutaj czuliśmy się lepiej niż u siebie na torze – wyznał Kubera.
– Dzisiaj wyciągnąłem silnik z kartonu, na którym w tym roku pojechał jedne zawody w Bydgoszczy i zrobiłem na nim 0,0,1,0,0, dzisiaj wjechał z powrotem do ramy i zrobił dobry wynik. Muszę skupić się na tym, żeby uporządkować wszystko to, co mam i żeby znaleźć jakąś bazę, bo u siebie nie mam żadnej, ciągle jest inaczej, szukam czegoś. Ten mecz może dobry dla mnie na przełamanie, żeby było dobrze i ruszyło w dobrym kierunku – dodał, dziękując również kibicom z Lublina za przyjęcie.