25 kwietnia pracownicy sklepów i magazynów Dino w całej Polsce przeprowadzili dwugodzinny strajk ostrzegawczy w godz. 12–14.
Wcześniej minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła wniosek do Głównego Inspektora Pracy o kontrolę ws. przestrzegania prawa pracy w Dino.
Związkowcy wskazują na niskie wynagrodzenia, braki kadrowe i możliwe nielegalne wykorzystywanie monitoringu.
W sobotę, 25 kwietnia, odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy w sklepach i magazynach Dino w całej Polsce. Między 12 a 14 pracownicy przerwali pracę, odłożyli sprzęt i odeszli od stanowisk.
„Miliardowe zyski, brak obowiązkowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, niskie wynagrodzenia oraz przeciążenie pracowników wynikające z ogromnych braków kadrowych. Poświęcamy własne zdrowie, by budować ogromną fortunę właściciela. Właściciel znajduje się na listach najbogatszych ludzi świata, a pracownicy są na skraju nędzy. Do tego dochodzą naruszenia prawa, mobbing, zastraszanie oraz ciągłe podnoszenie wydajności poprzez nielegalne wykorzystywanie kamer” – piszą związkowcy z Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy na Facebooku.
Sygnały o zastraszaniu pracowników. Resort pracy składa wniosek o kontrolę
Związkowcy alarmowali o próbach zastraszania pracowników, którzy chcieli wziąć udział w proteście. Nie umknęło to uwadze minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.
Sygnały te zostały przedstawione podczas spotkania, które odbyło się 22 kwietnia 2026 r. w siedzibie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z udziałem organizacji związkowych z branży handlowej, w tym przedstawicieli Konfederacji Pracy. W trakcie rozmów zwrócono również uwagę na możliwe niedozwolone wykorzystywanie monitoringu wizyjnego do kontroli pracowników i ich pracy.
W efekcie 23 kwietnia Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała wniosek do Głównego Inspektora Pracy o wszczęcie kontroli w sieci oraz objęcie jej nadzorem w zakresie nieprzestrzegania przez pracodawcę przepisów prawa pracy.
Kolejne postępowania wobec Dino Polska. Co sprawdza Państwowa Inspekcja Pracy?
To kolejna interwencja resortu wobec Dino Polska w bieżącym roku. Wcześniej minister pracy kierowała wnioski do Państwowej Inspekcji Pracy m.in. w sprawie zbyt niskich temperatur w sklepach oraz w związku ze zwolnieniem chronionej działaczki związkowej – Katarzyny Kiwierskiej. Oba postępowania pozostają w toku.
Przypomnijmy, spór w Dino trwa od jakiegoś czasu. Związkowcy domagają się m.in.:
realnych podwyżek wynagrodzeń,
zwiększenia zatrudnienia w sklepach,
wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, który jest obowiązkiem każdej firmy zatrudniającej powyżej 50 pracowników.


