Najważniejsze informacje:

Republikanie zmieniają strategię przed wyborami do Kongresu tzw. midterms, próbując wykorzystać polityczny dorobek Donalda Trumpa, ale jednocześnie ograniczyć jego bezpośrednią obecność w kampanii. Jak wynika z ustaleń Reutersa, partia chce uniknąć sytuacji, w której listopadowe wybory staną się referendum nad coraz mniej popularnym prezydentem.

Nowe podejście było omawiane podczas zamkniętego spotkania strategów i doradców Partii Republikańskiej. Kandydatom zalecono, by koncentrowali się na takich elementach programu jak obniżki podatków czy walka z inflacją, zamiast eksponować samego Trumpa.

Zmiana kursu wynika m.in. z rosnących cen paliw, spadku notowań prezydenta oraz przeciągającego się konfliktu z Iranem, które obciążają wizerunek administracji. W partii rosną obawy, że zbyt silne powiązanie kandydatów z Trumpem może zaszkodzić im podczas głosowania.

Republikanie stoją przed trudnym zadaniem utrzymania większości w Izbie Reprezentantów, a także ryzykiem utraty kontroli nad Senatem. Część partyjnych strategów wskazuje, że polityczna siła Trumpa może słabnąć, choć nadal pozostaje on kluczowy dla mobilizacji konserwatywnego elektoratu.

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez agencję Reuters we współpracy z Ipsos, zaledwie 36 proc. Amerykanów pozytywnie ocenia sposób sprawowania urzędu przez Trumpa – to najniższy wynik w jego obecnej kadencji.

– Demokraci będą próbowali nadać wyborom wymiar ogólnokrajowy i twierdzić, że jesteśmy tylko marionetkami Trumpa – powiedział agencji strateg polityczny z otoczenia Trumpa. – Musimy przełamać ten schemat i w każdym okręgu wyborczym pokazać, dlaczego to my jesteśmy lepszym wyborem – wskazał.