
W energetycznych derbach Pomorza Energa Trefl Sopot wygrała w Słupsku z Energą Czarnymi 76:72 (10:18, 32:12, 18:22, 16:20). Sopocianom do wygranej wystarczyła znakomita druga kwarta. W niedzielę relacja z meczu Legia Warszawa – AME Arka Gdynia. Początek o godz. 12:30.
Energa Czarni: Carter Jr 15 (1×3), Hines 9 (15 zb.), Duffy 7 (1×3), Tomczak 4, Nowakowski 2 – Penn 12 (1×3, 5 zb.), Lambrecht 11 (1×3), Skele 9, Wilczek 3 (1×3), Parzeński
Energa Trefl: Scruggs 27 (3×3, 8 zb.), Sherfield 14 (1×3), Goins 8, Kacinas 6 (6 zb.), Zapała 2 (6 zb.) – Addae-Wusu 10 (6 zb.), Cowels III 5 (1×3), Nowicki 4, Jęch, Klejzik
Energa Trefl do spotkania w Słupsku przystąpiła poważnie osłabiona. Oprócz kontuzjowanych Jakub Schenka, Erica Locketta i Mikołaja Witlińskiego w derbach Pomorza nie zagrał również Kasper Suurorg. Meczowe zestawienie musieli uzupełnić młodzi zawodnicy: Szymon Klejzik, Filip Łącz, Szymon Nowicki, Maksymilian Jęch.
Pierwsze minuty stały pod znakiem małego chaosu w obu ekipach i niecelnych rzutów. Gospodarze początkowo próbowali trafić za trzy, ale piłka nie wpadała. Wynik spotkania po 75 sekundach otworzył Szymon Zapała. Słupszczanie popełniali banalne błędy i po 2 minutach było 5:0 dla Energi Trefla po trafieniu za trzy Paula Scruggsa. Po prawie 3 minutach gry gospodarze wreszcie zdobyli pierwsze punkty. W połowie kwarty było 7:2 dla Sopocian, ale Energa Czarni w ciągu 33 sekund przeprowadzili dwie skuteczne akcje i zmniejszyli straty do 1 punktu (6:7). Po sześciu minutach Energa Trefl prowadziła, ale potem miała zastój strzelecki i po minucie gospodarze wyrównali, a dwie minuty później wyszli na pierwsze prowadzenie po akcji 2+1 (13:10). Podopieczni trenera Mikko Larkasa nie mogli się przełamać, popełniali bardzo proste straty i Słupszczanie odskoczyli na 8 punktów (18:10) i z taką przewagą schodzili na przerwę po pierwszej kwarcie.

AMW Arka Gdynia – Śląsk Wrocław 101:87. Zdecydowali weterani i rezerwowi
W drugiej kwarcie niewiele się zmieniło. Nadal więcej było błędów, strat i niecelnych rzutów obu drużyn niż dobrej gry w ofensywie. Po trafieniu za trzy Granta Sherfielda Sopocianie zmniejszyli stratę do rywali do 3 punktów (19:22). Gospodarze tak jak w pierwszej kwarcie do jej połowy mieli bardzo duże problemy ze skutecznością i praktycznie roztrwonili całą przewagę (22:21), a po kolejnym trafieniu Sherfielda Energa Trefla odzyskała prowadzenie (23:22). Upływający czas nie wpływał na poprawę skuteczności. Nadal było bardzo dużo błędów i nieskutecznych rzutów z gry. Lepiej w tej nieco chaotycznej grze odnajdywali się Sopocianie, którzy sporą część punktów zdobywali z linii rzutów wolnych i wykorzystując niemoc rywali w 17. minucie prowadzili 30:23. Fatalna dyspozycja rzutowa i straty gospodarzy pozwoliły Enerdze Treflowi zejść na przerwę po drugiej kwarcie z przewagą 12 punktów (42:30).
Rozmowy w szatni w przerwie niewiele zmieniły w obrazie gry. Gospodarze nadal mieli problemy ze skutecznością i łapali kolejne straty. Słupszczanie zaczęli powoli łapać rytm gry i powoli niwelowali dystans do Sopocian. Podopieczni trenera Larkasa popełnili kilka prostych strat, ich przewaga w 26. minucie po trafieniu gospodarzy za trzy zmalała do 6 punktów (50:44). Energa Trefla szybko odpowiedziała serią 5 punktów (55:44). W drugiej połowie kwarty Energa Trefla nie pozwoliła rywalom na zmniejszenie strat i po 30 minutach prowadziła 60:52.

Wysokie zwycięstwo Energi Trefla Sopot i kontuzja podstawowego koszykarza
Czwartą kwartę obie drużyny zaczęły od pojedynku na rzuty za trzy punkty. Gospodarze w 32. minucie doszli Sopocian na 6 punktów (57:63), a po akcji 2+1 w 35. minucie mieli do odrobienia 5 punktów (60:65). Słupszczanie starali się gonić Energę Trefla, ale podopieczni trenera Larkasa utrzymywali przewagę przynajmniej dwóch posiadań. Po serii rzutów wolnych gospodarze na 145 sekund przed końcem zmniejszyli straty do 3 punktów (70:73). Przez kilkadziesiąt sekund obie drużyny nie wykorzystywały swoich akcji. Na 43 sekundy przed końcową syreną 1 z dwóch rzutów wolnych trafił Sherfield, a w odpowiedzi gospodarze pomylili się przy rzucie za trzy. Jeden trafiony rzut osobisty Dylana Addae-Wusu powiększył przewagę Sopocian do 5 punktów (75:70). Końcówka meczu była długa, bo było dużo fauli. Podopieczni trenera Larkasa wykorzystali słabą dyspozycję rywali i nie dali sobie wydrzeć wygranej.
25 kwietnia 2026, godz. 15:00
3 pkt.
Energa Czarni Słupsk
ENERGA TREFL Sopot
Jak typowano
6%
11 typowań
Energa Czarni Słupsk
0%
0 typowań
REMIS
94%
159 typowań
ENERGA TREFL Sopot
Tabela po 28 kolejkach
Koszykówka – Orlen Basket Liga
Drużyny
M
Z
P
Bilans
Pkt
1
Energa Trefl Sopot
28
18
10
2473:2354
46
2
King Szczecin
27
19
8
2264:2217
46
3
Legia Warszawa
27
19
8
2334:2148
46
4
Śląsk Wrocław
27
18
9
2413:2282
45
5
Dziki Warszawa
28
17
11
2562:2371
45
6
Anwil Włocławek
28
16
12
2486:2380
44
7
AMW Arka Gdynia
27
17
10
2299:2199
44
8
Orlen Zastal Zielona Góra
28
15
13
2357:2272
43
9
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
28
15
13
2300:2339
43
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
28
15
13
2313:2362
43
11
MKS Dąbrowa Górnicza
27
15
12
2372:2308
42
12
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
27
10
17
2340:2417
37
13
Energa Czarni Słupsk
28
8
20
2304:2442
36
14
PGE Start Lublin
27
9
18
2223:2429
36
15
Tauron GTK Gliwice
27
5
22
2141:2411
32
16
Miasto Szkła Krosno
28
4
24
2298:2548
32
W rundzie zasadniczej każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Zespoły z miejsc 1–6 uzyskują bezpośredni awans do fazy play-off. Zespoły z miejsc 7–10 zagrają w fazie play-in, a jej zwycięzcy dołączą do play-off.
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Tabela wprowadzona: 2026-04-25
Wyniki 28 kolejki
Energa Czarni Słupsk – ENERGA TREFL SOPOT 72:76 (18:10, 32:12, 22:18, 20:16) Legia Warszawa – AMW ARKA GDYNIA (26 kwietnia, godz. 12:30) Miasto Szkła Krosno – Orlen Zastal Zielona Góra 87:99 (22:23, 27:23, 19:30, 19:23) Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 73:96 (10:14, 20:28, 21:29, 22:25) Anwil Włocławek – Śląsk Wrocław 96:83 (33:27, 17:22, 23:18, 23:16) Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Dziki Warszawa 73:83 (22:11, 18:27, 17:24, 16:21) King Szczecin – MKS Dąbrowa Górnicza 102:89 (33:29, 34:24, 17:22, 18:14) PGE Start Lublin – Tauron GTK Gliwice (26 kwietnia, godz. 17:30) wtorek, 28 kwietnia, mecz zaległy z 25. kolejki Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Śląsk Wrocław