Zgodnie z prognozami niedziela mija pod znakiem pogorszenia pogody. Szczególnie mocno daje się ono we znaki na wschodzie kraju, gdzie nie brakuje przelotnych opadów. Z racji nisko zawieszonej izotermy 0 st. C, pojawia się nie tylko deszcz, ale także deszcz ze śniegiem, śnieg i krupa śnieżna. Miejscami występują również burze. Aktualną sytuację związaną z opadami można śledzić na radarze poniżej.
Załamanie pogody dotarło do Polski. Notowane są burze śnieżne
Załamanie pogody związane jest z chłodnym frontem, który co prawda opuścił już Polskę, ale w wilgotnym powietrzu, które płynie za nim wypiętrzają się chmury burzowe. Występują więc tzw. opady konwekcyjne, a więc punktowe, krótkotrwałe, ale niejednokrotnie bardzo intensywne. Z taką sytuacją mamy do czynienia zwłaszcza na wschodzie Polski.
Na profilu Sieć Obserwatorów Burz w serwisie X pojawiają się nagrania internautów z załamania pogody. W ostatnich godzinach śniegiem sypnęło m.in. na Mazowszu i w rejonie Suwałk. Pada tak mocno, że krajobrazy miejscami się zabielają. Opadom gdzieniegdzie towarzyszą wyładowania atmosferyczne, co oznacza, że mamy do czynienia z burzami śnieżnymi. Taka pogoda utrzyma się do końca dnia.
W całym kraju dokucza też silny wiatr, który najmocniej daje się we znaki na wschodzie. Jego porywy mogą dochodzić do 70 km na godz., a w przypadku wspomnianych opadów konwekcyjnych przekraczać 80 km na godz. W poniedziałek (27 kwietnia) w pobliżu Polski znajdzie się wyż, a więc pogoda się uspokoi.