Niedawno hiszpańskie media przekazały, że agent napastnika, Pini Zahavi pojawił się w stolicy Katalonii, gdzie spotkał się z Deco, dyrektorem sportowym Blaugrany. Według tamtejszych doniesień Lewandowskiemu przedstawiono już propozycję nowego kontraktu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak informował kilka dni temu Romano, kapitan Biało-Czerwonych nie był z niej jednak zadowolony. Jednocześnie w ostatnim czasie dawał do zrozumienia, że nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. Teraz włoski dziennikarz przekazał nowe wieści.
„Agent Roberta Lewandowskiego ma podróżować po świecie, analizując oferty i możliwości przenosin do nowych klubów. W najbliższych tygodniach uda się do Włoch, a później zapadnie decyzja, co dalej” — podkreślił Włoch.
Fabrizio RomanoMichael Regan – UEFA / Contributor / Getty Images
„Ostateczne słowo będzie należało do piłkarza. Barcelona chce, żeby został, ale z niższą pensją i ze zmniejszoną rolą. Klub chce jednak poznać jego plany, zanim zdecyduje, jak rozwiązać kwestię ataku” — ujawnił.
Chicago Fire nie chce już Roberta Lewandowskiego? „To nie jest prawda”
Według doniesień w grze mają być Włochy, a przede wszystkim Juventus i AC Milan. Informowano również, że sytuację Polaka obserwują Chelsea, Liverpool, Atletico Madryt, Fenerbahce, kluby z Arabii Saudyjskiej oraz Chicago Fire.
Ten ostatni klub, według doniesień, miał wycofać się z walki o podpis „Lewego”. Tę informację w programie „Pogadajmy o piłce” zdementował jednak Tomasz Włodarczyk.
— Z tego, co wiem, to nie jest prawda. Każdy zaczyna grać trochę w swoją grę, aby przeciągnąć linę na swoją stronę, także pod względem jakichś warunków finansowych i tego, jak można jeszcze tę sprawę rozegrać — powiedział.
— Robert Lewandowski przede wszystkim nie rozmawiał z nikim w Barcelonie: Joanem Laportą, Deco czy Hansim Flickiem na temat swojej roli w przyszłym sezonie — dodał.