
Ponad 50 artystów z całej Polski i ich dzieła: od unikatowych zinów, naklejek i pocztówek, przez plakaty, grafikę komputerową i warsztatową, aż po dzieła wysokiej klasy: płótna i rzeźby idealne do kolekcji prywatnych lub biznesowych. Debiutujące w ten weekend w Trójmieście Targi Młodej Sztuki to miejsce, gdzie sztuka jest na wyciągnięcie ręki, gwarantując przy tym bezpośredni kontakt z artystami. Impreza wystartowała dziś w przestrzeni Plenum i potrwa jeszcze do godz. 18:30, a jutro w godz. 11-18.30. Bilet wstępu kosztuje 13 zł i ważny jest w oba dni dla osób w wieku 26-60 lat. Młodsi i starsi mają wejście darmowe.
Pierwsze takie targi sztuki w Trójmieście
tak, zawsze staram się być
5%
tak, to okazja, żeby kupić coś oryginalnego
16%
tak, ale tylko oglądam
10%
Choć w Trójmieście jesteśmy już przyzwyczajeni do targów sztuki w różnym wydaniu, takim jak choćby Targi Klimaty, które odbywają się w Starym Maneżu (najbliższa edycja już jutro), FALE Targi Mody i Designu na Mamuszki 14 w Sopocie (kolejne 2-3 maja), Targi Rzeczy Ładnych (odbyły się dwa tygodnie temu), gdyński BAZARt (najbliższy w czerwcu) czy PANATO Targi Sztuki & Designu, które mają kilka edycji w roku i również odbywają się w Plenum, to jednak można zauważyć, że Targi Młodej Sztuki mają nieco inny charakter.
Targi organizuje krakowska Przestrzeń Młodej Sztuki – oddolna inicjatywa wspierająca młodych artystów i łącząca ich z publicznością. Jej celem jest pokazywanie, że dystans między twórcą a odbiorcą jest zbędny. Liczy się autentyczność i ogólny dostęp do kultury.
Inicjatywa działa od 2023 r. i po 24 edycjach w całym kraju (w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Lublinie, Katowicach i Poznaniu) w końcu debiutuje w ten weekend w Gdańsku. W sobotę i niedzielę industrialna przestrzeń Plenum, która świetnie sprawdza się w takich inicjatywach, została wypełniona dziełami ponad 50 artystów z całej Polski.
Wolność, egalitaryzm, pomoc
Wolność, egalitaryzm, pomoc – to hasła krakowskiej inicjatywy. Targi Młodej Sztuki to jedyne takie targi, których celem jest wspieranie młodych artystów poprzez wyrównywanie szans i pomaganie tym, którzy nie mają jeszcze wyrobionego nazwiska w sztuce ani środków na swoją promocję, ale tworzą i chcą zaistnieć.
– To nasza pierwsza edycja w Gdańsku, ale przejechaliśmy już prawie całą Polskę. Pozostał nam jeszcze tylko Szczecin, gdzie pojawimy się za miesiąc. Teraz jesteśmy w trakcie maratonu, to jest nasze trzecie miasto z rzędu, tydzień po tygodniu. Cieszymy się, że jesteśmy w Gdańsku. Pozytywnie odbieramy frekwencję, a przestrzeń jest świetna. Nasze targi wyróżniają się przede wszystkim podejściem do artystów – wiemy, że na innych targach sztuki bywają traktowani po macoszemu. A nas artyści kochają, bardzo nam kibicują i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu – powiedział mi Gleb Andreev założyciel Przestrzeni Młodej Sztuki i organizator targów.
Od naklejek i pocztówek przez plakaty po obrazy
Co ciekawe, na targach, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Trójmieście, nie brakuje zazwyczaj sztuki użytkowej i rękodzieła, czego jednak nie znajdziecie podczas Targów Młodej Sztuki. Te targi bowiem są okazją przede wszystkim do nabycia – jak zaznaczył to Andreev – „sztuki wysokiej oraz tej aspirującej do niej” oraz sztuki dekoracyjnej.
– Mamy sztukę wizualną na fizycznych nośnikach, czyli malarstwo, rzeźba, grafika warsztatowa, cyfrowa, fotografia, rysunek, plakat. I jeżeli któryś z artystów do tego dodatkowo tworzy coś bardziej użytkowego, jak ubrania, to wtedy umożliwiamy też pokazanie tego, w co inwestuje czas i siły. Ale to ograniczenie, zawężenie tylko do sztuki mamy ze względu na to, że w momencie, w którym sztuka konkuruje ze spodniami, kubeczkami czy świeczkami, to ludziom dużo łatwiej jest wydać pieniądze na te rzeczy, które są bardziej użytkowe, i są mniej skłoni wchodzić w rozmowę o sztuce, o którą nam tutaj chodzi – wyjaśnił mi pomysłodawca.

Design, zakupy i setki inspiracji. Targi Rzeczy Ładnych w AmberExpo
Tak więc podczas Targów Młodej Sztuki kupić można zarówno mniejsze formy – od unikatowych zinów, naklejek czy pocztówek, poprzez plakaty, fotografię artystyczną, grafikę komputerową i warsztatową, po dzieła wysokiej klasy, jak płótna i rzeźby.
Wśród wystawców Targów Młodej Sztuki znalazło się również sporo lokalnych artystów. Swoje prace wystawia Jlenia Renier, Kuba Mach, Rafał Stryjecki i wielu innych.
Sztuka jest dla wszystkich
Ceny dzieł rozpoczynają się od kilku złotych za naklejki, a kończą na kilkudziesięciu tysiącach za największe płótna. Pomiędzy jest cała masa rzeczy za kilkadziesiąt i kilkaset złotych. Każdy więc znajdzie coś dla siebie.
Formuła wydarzenia jest całkowicie otwarta – wszyscy są mile widziani, włącznie z czworonogami. W sobotę Plenum odwiedziło sporo osób w różnym wieku, rodziny z dziećmi i pieskami.
– Jesteśmy bardzo zróżnicowani i chcemy, żeby przychodzili do nas i ci najmłodsi ludzie, którzy wchodzą za free, i ci starsi, i wszyscy tak naprawdę, bo sztuka jest dla wszystkich. Chcielibyśmy właśnie do tego przyzwyczajać nasze społeczeństwo – dodał organizator.