Do działania Alexa Haditaghiego skłonił publiczny apel Patryka Lipskiego, który w mediach społecznościowych zachęcał do wsparcia głośnej kampanii youtubera Patryka „Łatwoganga” Garkowskiego.
Były piłkarz Pogoni Szczecin napisał na portalu X do właściciela „Portowców”: „Chciałbym zaprosić Cię do dołączenia i wsparcia tej ogromnej kampanii charytatywnej na rzecz fundacji Cancer Fighters. Zebrali już ponad 42 mln złotych. Każde udostępnienie lub wpłata może naprawdę zrobić różnicę”.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski i Szczęsny zaskoczeni. Zabawna sytuacja na treningu
Akcja, która bije rekordy popularności w polskim internecie, zyskała dzięki temu potężnego sojusznika łączącego świat sportu z realną pomocą dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi.
Odpowiedź prezesa była natychmiastowa, wiążąc finansową pomoc z formą piłkarzy ze Szczecina. Haditaghi wyjaśnił swoje intencje we wpisie na X: „Mam nadzieję, że teraz większość Polski będzie kibicować Pogoni Szczecin. Co ważniejsze, liczę, że przyniesie nam to dobrą karmę, pozytywną energię, szczęście i fortunę oraz właściwą energię przed tymi meczami”.
Deklaracja ta wywołała falę entuzjazmu wśród kibiców, którzy będą teraz śledzić wyniki ligowe nie tylko ze względu na punkty, ale także na darowiznę (w sobotę, 25 kwietnia, Pogoń rozgrywała mecz w PKO Ekstraklasie z Cracovią, który zakończył się wynikiem 1:1 – RELACJA TUTAJ).
Harmonogram wpłat miał rozpoczynać się od 25 tys. złotych za ewentualne sobotnie zwycięstwo w Krakowie. Kolejne progi to 100 tys. za dwie wygrane, ćwierć miliona za trzy oraz pół miliona złotych za serię czterech triumfów.
Pełna suma miliona złotych miała trafić do potrzebujących, jeśli Pogoń zdołałaby utrzymać zwycięską passę przez pięć kolejnych kolejek ligowych.