Cztery gole padły w trzecim niedzielnym meczu PKO Ekstraklasy. Walczący o mistrzostwo Polski Lech Poznań nie dał szans Legii Warszawa. Gospodarze szybko otworzyli wynik, goście od 21. minuty musieli radzić sobie w osłabieniu i ostatecznie przegrali aż 0:4.
W ocenie Mateusza Borka problem Legii nie dotyczy wyłącznie jednego spotkania. Dziennikarz sugeruje, że właściciel Dariusz Mioduski może rozważyć sprzedaż klubu albo części udziałów, żeby poprawić sytuację Legii.
– Legia? Nie wiem, co tu może pomóc. Może ta sprzedaż klubu, może musi wejść inwestor, który w ten klub zainwestuje – mówił Mateusz Borek dla Kanału Sportowego.
ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Eksperci nie wyobrażają sobie końca
Borek zwraca też uwagę na zmianę realiów na rynku i rosnącą liczbę klubów z bardzo zamożnymi właścicielami. W tym kontekście wymienia nazwiska Dobrzyckiego oraz Haditaghiego, podkreślając, że przy ciekawych piłkarzach konkurencja potrafi działać szybko.
– Pamiętajmy o jednej rzeczy… Legia już nie jest klubem, do którego każdy za wszelką cenę będzie chciał iść – dodał.
Za tydzień Legię Warszawa czeka kluczowy mecz w kontekście walki o utrzymanie. Na Łazienkowską 3 pierwszego maja zawita Widzew Łódź.