Kolacja Szefów Kuchni & Glenfiddich w Grano Hotel**** Gdańsk Old Town. Od lewej: Piotr Żylak, Gracjan Szychowiak, Bartosz Czyżyk, Jacek Majcherek, Łukasz Barbarski.

Gęsina, kaczka, palony łosoś, tatar z pstrąga i sernikowy mus – takie przysmaki przygotowało pięciu szefów kuchni związanych z siecią hoteli Grano na specjalną kolację, która w sobotni wieczór odbyła się w Grano Hotel**** Gdańsk Old Town. Goście spróbowali ciekawych połączeń smakowych w towarzystwie whisky Glenfiddich.

wolał(a)bym kolację z pairingiem innego alkoholu np. z winem
17%

nie, nie przepadam za takimi wydarzeniami
58%

Kolejna edycja Kolacji Szefów Kuchni

To już trzecia kolacja degustacyjna, podczas której szefowie kuchni związani z siecią hoteli Grano przygotowują dania do starannie dobranej whisky. W poprzednich edycjach Kolacji Szefów Kuchni kucharze stanęli przed wyzwaniem przygotowania dań do whisky The Macallan (kolacja odbyła się w Grano Hotel**** Gdańsk Riverside) oraz The Balvenie (Grano Hotel**** Solmarina). Kolejna okazja, aby wziąć udział w kolacji z pairingiem whisky, już 8 maja – kolacja z The Balvenie ponownie odbędzie się w Grano Hotel****Solmarina.

Tym razem wydarzenie odbyło się w Grano Hotel**** Gdańsk Old Town, znajdującym się przy ul. PszennejMapka. O podniebienia gości zadbało pięciu szefów kuchni: Bartosz Czyżyk, szef kuchni Restauracji Magiel (Grano Hotel**** Gdańsk Riverside), Jacek Majcherek, szef kuchni Solmarina Restaurant (Grano Hotel**** Solmarina), Gracjan Szychowiak, szef kuchni Bistro Life (Grano Life*** Gdańsk) oraz gospodarze: Piotr Żylak, szef kuchni Restauracji Młyn i Łukasz Barbarski, executive chef Bistro Młyn i Restauracji Młyn (Grano Hotel**** Gdańsk Old Town).

– Bardzo lubimy współpracować z marką Glenfiddich. To nie pierwsza nasza taka współpraca i myślę, że nie ostatnia. Serdecznie zapraszam do przeżywania, do doznawania, ponieważ nasi szefowie kuchni naprawdę rozwinęli skrzydła i mam nadzieję, że będą mieli państwo okazję tego doświadczyć – powitała gości Beata Ziętara, dyrektor hotelu.
– Jest mi ogromnie miło być z państwem podczas trzeciej edycji kolacji szefów kuchni. Wiele pracy, wiele wieczorów, sporo maili i wiadomości wymieniliśmy, żeby dobrać te whisky idealnie pod potrawy, żeby je podkreślić, żeby wyciągnąć to, co najlepszego mają do przekazania, żeby whisky było cudownym dodatkiem do tych cudownych dań, które przygotowali szefowie – mówił ambasador marki, Kamil Kotarba.
Kulinarny spektakl smaków

Już od pierwszych chwil goście mogli poczuć wyjątkową atmosferę wieczoru. Powitalny koktajl na bazie 12-letniej Glenfiddich, subtelna muzyka na żywo oraz spotkanie z ambasadorem marki wprowadziły uczestników w świat aromatów, historii i kunsztu szkockiej destylarni.

Kulinarnie zaś wieczór rozpoczął się od intrygującego amuse-bouche, będącego połączeniem arbuza, smażonego ryżu, imbiru, cukru trzcinowego i wasabi, które pobudziło kubki smakowe i zapowiedziało odważny charakter kolacji.

Pierwsza przystawka, autorstwa Jacka Majcherka, zachwyciła subtelnością: tatar z pstrąga z dodatkiem kwaśnej śmietany, kawioru i cytrusowego majonezu, zakończony imitacją rybiej skóry z tapioki i liści nori, idealnie współgrał z 15-letnią whisky Glenfiddich, która przełamała tłustość ryby i podkreśliła kremowość dania.

Następnie Gracjan Szychowiak zaserwował pierś kaczki z puree z topinamburu, chipsami z marchewki, młodym kalafiorem i sosem cydrowo-porowym, zestawioną z wyrazistą whisky Glenfiddich Fire & Cane. To lekko dymne połączenie, które dodało kompozycji głębi, bardzo przypadło gościom do gustu.

Pierwsze danie główne – przygotowane przez Piotra Żylaka – palony łosoś z kawiorem z łososia, zapiekanką selerowo-ziemniaczaną i sosem na bazie hibiskusa oraz pieczonych jabłek, podano w towarzystwie 18-letniej Glenfiddich. Był to niezwykle elegancki, harmonijny i bardzo szkocki duet.

Po orzeźwiającym intermezzo z agrestu i czarnego bzu scena należała do Łukasza Barbarskiego. Jego gęsina w dwóch postaciach: gotowanej piersi z gęsi oraz konfitowanego udka zamkniętego w klusce ziemniaczanej, smażonej w panko z egzotycznymi akcentami – sałatką z rzodkwi i kopru włoskiego, gotowanym ananasem, zwieńczona sosem demi glace – zestawiona z 21-letnim Glenfiddich była kulminacją wieczoru: intensywna, złożona i wyrafinowana.

– Tutaj skupiliśmy się na egzotyce tych profili smakowych, czyli shiitake, ananas i sake – i dobraliśmy do tego wyjątkowy trunek – najciemniejszy, bo najstarszy. Jest to 21-letni Glenfiddich Gran Reserva z finiszem w beczkach po rumie, co wpływa na taką egzotyczność. Można wyczuć owoce, które kojarzymy z Karaibami. Bardzo wyjątkowe połączenie z alkoholem ukrytym pod aromatami – mówił Kamil Kotarba.

Deser Bartosza Czyżyka stanowił doskonałe zwieńczenie kolacji. Mousse sernikowy z kompresowaną gruszką w whisky, nutą klonowo-dębową i akcentem imbiru, podany z 16-letnią Glenfiddich Aston Martin, był finezyjną grą tekstur i aromatów.

– Zawsze pairing deserowy, jeśli chodzi o whisky, jest dla mnie trochę stresujący i najbardziej wymagający. To jest ciągle szkocka whisky – tutaj nie możemy mieć żadnego grama cukru dodanego, ten smak tylko i wyłącznie musi się wywodzić ze starzenia, od beczki. Nie mamy więc jak wyrównać poziomu słodyczy do deseru, tak jakbyśmy to zrobili np. przy pairingu z winami – mówił Kamil Kotarba. – W wypadku tej whisky mamy bardzo wyjątkowy proces starzenia. Mamy trzy rodzaje beczek: świeży dąb amerykański, beczkę po bourbonie, również z dębu amerykańskiego, i mamy – powtórzę po raz trzeci – dąb amerykański, ale po czerwonym winie, prawdopodobnie Kalifornia, więc jest to bardzo wyjątkowe na standardy naszej gorzelni, ponieważ zazwyczaj, jeśli mówimy o winie, w którym starzymy nasze whisky, to jest to wino wzmacniane sherry z Hiszpanii. W tym przypadku te czerwone owoce, taka lekka taniczność z tego wina, powinny nam się cudownie łączyć z gruszką i całym deserem.

Ekskluzywne kolacje w Trójmieście. Gdzie spróbować menu degustacyjnego?
Ekskluzywne kolacje w Trójmieście. Gdzie spróbować menu degustacyjnego?

Każdy element kolacji w Grano Hotel, od muzyki na żywo przez spektakl smaków po perfekcyjny pairing whisky, tworzył spójną i dopracowaną całość. Koszt udziału w wydarzeniu wynosił 349 zł za osobę.