Lublin, znany jako Kozi Gród, zawdzięcza swój przydomek średniowiecznemu herb­owi z kozłem oraz lokalnym legendom, które na stałe wpisały się w tożsamość miasta
Najstarsza duma miasta, w której było więzienie, jest dziś jedną z najważniejszych atrakcji regionu
W tym roku muzeum znajdujące się w Zamku Lubelskim świętuje jubileusz 120-lecia i już 27 marca 2026 zaczną się uroczyste obchody
Z tej okazji została otwarta nowa wystawa „Czas samurajów” na Zamku Lubelskim prezentuje kulturę i historię japońskich wojowników.
Lublin przyciąga ponad 2,2 mln turystów rocznie, zachwycając legendą o Czarciej Łapie, klimatyczną Starówką i innymi ciekawymi obiektami

Jest chlubą miasta nazywanego Kozim Grodem. Chodzi tutaj oczywiście o Lublin. Stolica lubelskiego nazywana jest Kozim Grodem przede wszystkim dzięki swojemu średniowiecznemu herb­owi, na którym widnieje kozioł wspinający się na winorośl.
 Symbol tak charakterystyczny, że z czasem stał się nieformalnym znakiem miasta.

 

Z nazwą wiąże się też lokalna legenda o koziołku, który miał wskazać miejsce pod budowę grodu, skacząc po porośniętych winoroślą wzgórzach.

Połączenie oficjalnego herbu, miejskich opowieści i sympatii mieszkańców sprawiło, że przydomek „Kozi Gród” na stałe wszedł do języka i dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych określeń Lublina. 

Zamek Lubelski, perła Lublina widziana z mostu prowadzącego do głównego wejścia, fot. Marta Barczyńska
Zamek Lubelski, perła Lublina widziana z mostu prowadzącego do głównego wejścia, fot. Marta Barczyńska
Najstarszy i najsłynniejszy w Kozim Grodzie

Zamek Lubelski, który nazywany jest „dumą Koziego Grodu” czy „chlubą Lublina” to jedna z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych budowli tego miasta. Jego początki sięgają wczesnego średniowiecza, kiedy na wzgórzu funkcjonował gród obronny strzegący ważnych szlaków handlowych.

Tradycja wiąże jego powstanie z czasami Bolesława Chrobrego, a pierwsze murowane elementy pojawiły się już w XII wieku.

Najstarszym zachowanym fragmentem jest XIII‑wieczny donżon – potężna wieża o 30‑metrowej wysokości i murach grubości 3 metrów. To właśnie on stanowi dziś jeden z najbardziej charakterystycznych symboli Lublina.

Narodziny królewskiej rezydencji

Choć wczesny gród pełnił ważną funkcję obronną, nie zapewniał wystarczającego bezpieczeństwa. Dlatego w XIV wieku Kazimierz Wielki polecił wzniesienie murowanego zamku, który szybko zyskał rangę królewskiej rezydencji. W kolejnych stuleciach twierdza była świadkiem wydarzeń o ogromnym znaczeniu dla historii regionu i Europy. Za panowania Zygmunta Starego przebudowano ją w stylu renesansowym, a w 1569 roku to właśnie tu obradowano nad unią polsko‑litewską. Po okresie świetności nadeszły jednak lata upadku, a zamek stopniowo niszczał. Paradoksalnie uratowało go… więzienie, które funkcjonowało tu aż do 1954 roku.

Niegdyś więzienie, dziś muzeum

Po zakończeniu działalności więzienia zamek odnowiono i przekształcono w muzeum, które obecnie działa jako Muzeum Narodowe w Lublinie. To jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji regionu.

W jego wnętrzach można podziwiać:


wystawy poświęcone historii Lubelszczyzny,
sztukę ludową,
kolekcje numizmatyczne
Galerię Malarstwa Polskiego z dziełami Matejki czy Wyspiańskiego.
Warto też zobaczyć słynny stół z odciskiem czarciej łapy 
Kaplicę Trójcy Świętej – gotycką perłę z zachwycającymi freskami z 1418 roku.
Donżon, gigantyczna obronna wieża, o której wspominaliśmy wcześniej, pełni dziś funkcję punktu widokowego, z którego rozciąga się panorama miasta, a cały kompleks pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Lublina.

Zamek Lubelski szykuje się na 120-lecie istnienia muzeum

Muzeum Narodowe mieszczące się na Zamku w Lublinie ogłosiło program obchodów 120‑lecia swojego istnienia, podkreślając, że instytucja przeżywa wyjątkowy rozkwit.

Dyrektorka Katarzyna Mieczkowska zwróciła uwagę na rekordową frekwencję – w ubiegłym roku Zamek odwiedziło ponad pół miliona osób, a sama wystawa „Co babie do pędzla?” przyciągnęła ponad czterdzieści tysięcy zwiedzających. Jak podkreśla, muzeum zmienia się dynamicznie, a jednym z jej celów na kolejne lata jest rozbudowa przestrzeni dla sztuki współczesnej. Przypomniała też, że rozwój instytucji nie byłby możliwy bez hojności darczyńców, wśród których szczególne miejsce zajmują Tadeusz Szymon Piotrowski, Antoni Rostworowski i Juliusz Vetter (za dziennikwschodni.pl)


Jubileusz rozpocznie się 27 marca 2026 roku dwoma wystawami: prezentacją twórczości Tadeusza Baranowskiego pod tytułem „Żyję tylko od obrazu do obrazu” oraz ekspozycją poświęconą dziełom Eugeniusza Baranowskiego.
Kolejne miesiące przyniosą różnorodne pokazy tematyczne. W czerwcu zwiedzający zobaczą angielską sztukę zdobniczą, modę i akcesoria, a także wybrane prace z kolekcji sztuki współczesnej i obrazy Tomasza Kawiaka.
Lipiec poświęcony będzie rzeźbom Zofii Pociłowskiej‑Kann oraz twórczości Marii Hiszpańskiej‑Neumann.
W sierpniu zaprezentowane zostaną grafiki z kolekcji Ireny Hochman i Tadeusza Mystowskiego, prace Kojiego Kamojiego oraz Andrzeja Jedliczki.
Wrzesień upłynie pod znakiem tkanin artystycznych, obrazów Wojciecha i Tomasza Sadleya oraz wystawy plakatów.
Październik przyniesie przegląd lubelskich środowisk artystycznych i prezentację dzieł Romana Stańczaka.
Natomiast w listopadzie muzeum pokaże ikonografię Lublina, najstarsze dary z zakresu sztuki zdobniczej oraz prace Jacka Antoniego Zielińskiego.
Rok jubileuszowy zamknie grudniowa ekspozycja „Chroniąc przeszłość. Od odkrycia do muzeum”, prezentująca najcenniejsze zabytki archeologiczne przekazane przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

Samuraje na Lubelskim Zamku

Największym wydarzeniem jubileuszu będzie jednak wystawa „Czas Samurajów”, którą otwarto w piątek 24 kwietnia br. 

Ekspozycja obejmie około sześciuset oryginalnych zabytków japońskich, w tym obiekty z SAMURAI Museum Berlin – kolekcji Petera Janssena, pokazywane w Polsce po raz pierwszy.

Zwiedzający zobaczą:


drzeworyty Utagawy Kuniyoshiego i Hiroshige,
zbroje, broń białą i palną,
elementy wyposażenia samurajów,
a także rzemiosło artystyczne ukazujące kunszt japońskich twórców.

Wystawie towarzyszyć będzie część poświęcona wizerunkom samurajów w filmie, mandze i anime.

Od 25 kwietnia do 27 września 2026 roku muzeum przygotuje również bogaty program edukacyjny: lekcje, warsztaty, pokazy, projekcje filmowe, koncerty i wykłady dotyczące kultury Japonii.

Tu diabeł przegrał z lubelską przekupką

Samo miasto Lublin też jest atrakcyjną destynacją do zwiedzania. Nazywany jest przez turystów polskich i zagranicznych „magicznym miejscem”. W marcu tego roku władze chwaliły się imponującym wynikiem – w ubiegłym roku odwiedziło go ponad 2,2 mln turystów z Polski i zagranicy, co stanowi wyraźny wzrost względem poprzednich lat i potwierdza rosnącą popularność Koziego Grodu. Wśród atrakcji, które przyciągają odwiedzających, niezmiennie króluje legenda o Czarciej Łapie.

Legenda opowiada ona o niesłusznie oskarżonej kobiecie, której los odmienił się w chwili, gdy sędziowie – nie mogąc dojść do porozumienia – wezwali „sprawiedliwość z nieba”. Zamiast niej pojawił się jednak diabelski wysłannik, który uderzył ognistą łapą w stół, wypalając na nim ślad widoczny do dziś w Zamku Lubelskim. Według podania wydał wyrok na korzyść kobiety, pokazując, że piekło bywa bardziej sprawiedliwe niż ludzie.

Ta opowieść, łącząca grozę, moralitet i lokalny koloryt, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta i magnesem dla turystów. Miasto oferuje jednak znacznie więcej. Turyści chętnie:


spacerują po klimatycznej Starówce,
zaglądają do Bazyliki oo. Dominikanów z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego,
odwiedzają Centrum Spotkania Kultur,
Muzeum Wsi Lubelskiej, a latem tłumnie uczestniczą w wydarzeniach takich jak Carnaval Sztukmistrzów czy Noc Kultury.