Najważniejsze informacje:
- Admirał Giuseppe Cavo Dragone z NATO wskazuje, że Rosja w Ukrainie co miesiąc traci ok. 35 tys. żołnierzy.
- NATO postrzega Rosję i ugrupowania terrorystyczne jako kluczowe zagrożenia dla bezpieczeństwa Sojuszu.
- Ukraina przekazuje Sojuszowi cenne doświadczenia zarówno z frontu, jak i z działań w Zatoce Perskiej.
W rozmowie z agencją RBK-Ukraina, której zapis został opublikowany w poniedziałek, admirał Giuseppe Cavo Dragone podkreśla, że straty Rosji w Ukrainie sięgają obecnie około 35 tys. żołnierzy miesięcznie, obejmując zarówno zabitych, jak i rannych. Według niego przewyższa to znacznie dane historyczne dotyczące wojny w Afganistanie, gdzie w latach 1979-89 ZSRR stracił łącznie 20 tys. ludzi.
Zabili trzech. Amerykanie chwalą się „egzekucją”
– Strona rosyjska ponosi ogromne straty w ludziach. Traci około 35 tys. osób (zabitych i rannych) miesięcznie. Dla porównania: w ciągu wszystkich 10 lat wojny w Afganistanie ZSRR stracił 20 tys. osób. To robi ogromne wrażenie. Pomimo impasu codziennie ponoszą kolosalne straty. To niewiarygodne – mówi Dragone podczas forum w Kijowie.
Jakie zagrożenia dla NATO identyfikuje admirał Dragone?
Według szefa Komitetu Wojskowego NATO Sojusz stoi obecnie w obliczu dwóch głównych kategorii zagrożeń: ze strony Rosji oraz ugrupowań terrorystycznych.
– Musimy mieć pełną świadomość tego, co nas czeka w przyszłości. Przewidujemy dalszą rozbudowę rosyjskiej machiny wojskowej. Będziemy temu przeciwdziałać, rozwijając nasze możliwości – czyli wszystko to, co planujemy zakupić i pozyskać w najbliższej przyszłości oraz w perspektywie długoterminowej. Jest to bezpośrednio związane z charakterem zagrożeń – wyjaśnia Dragone.
Więcej ataków w Rosji. Ukraińskie wojska dronowe zapowiadają
Zwraca również uwagę na dążenie Rosji do przywrócenia kontroli nad dawnymi obszarami ZSRR, co rodzi ryzyko dla krajów bałtyckich oraz innych sąsiadujących regionów.
Jak wygląda współpraca Ukrainy z NATO?
Dragone wskazuje, że współpraca Ukrainy z NATO ma wielowymiarowy sens – zarówno w sferze militarnej, jak i w wymianie doświadczeń. Podkreśla, że Ukraina wnosi znaczący wkład w bezpieczeństwo Sojuszu, także poprzez przekazywanie praktycznych lekcji zdobytych na froncie oraz pracę JATEC (Wspólnego Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji).
– Nawet będąc całkowicie zaangażowana na froncie, przekazuje nam ogromne doświadczenie za pośrednictwem JATEC. Przyjmujemy i przyswajamy ukraińskie doświadczenia. Spójrzcie na ich działania w Zatoce Perskiej, gdzie pomagali krajom tego regionu w odpieraniu ataków powietrznych Iranu. Teraz naprawdę są krajem zapewniającym bezpieczeństwo – oświadcza Dragone.
W jaki sposób kraje NATO wspierają Ukrainę?
Szef Komitetu Wojskowego NATO podkreśla pełne zaangażowanie wszystkich państw należących do Sojuszu w udzielanie wsparcia Ukrainie. – NATO, cały Sojusz – wszystkie 32 kraje członkowskie – wspierają Ukrainę, zapewniają jej stabilność i pomagają tak samo jak dotychczas. Co więcej, jeśli tylko leży to w naszej mocy, wszyscy się angażują. Nikt nie pozostał bierny – zapewnia Dragone.
Płaczą do kamer, to „babski bunt”. W Rosji rośnie nowy problem władzy
Admirał zwraca również uwagę na opinię krajów bałtyckich w kwestii poziomu realnego zagrożenia.
Według niego to właśnie te państwa, mając bezpośredni kontakt z granicą agresora, są najlepiej poinformowane o rozwoju sytuacji, mimo iż obecnie nie mówią o bezpośrednim niebezpieczeństwie. Dragone zaznacza, że NATO konsekwentnie realizuje strategię ochrony na wszystkich kierunkach, obserwując zarówno Arktykę, jak i wschodnią oraz południową flankę Sojuszu.
Jak wskazuje admirał, utrzymanie świadomości i szybkie reagowanie na zmieniające się zagrożenia stanowią trzon obecnej strategii NATO, która – w obliczu strat rosyjskich – pozostawia perspektywę dalszego wspierania Ukrainy przez całą społeczność Sojuszu.