Problemy zdrowotne tenisistów podczas turnieju w Madrycie stały się jednym z głównych tematów ostatnich dni. Z rywalizacji wycofała się m.in. Iga Świątek, a wcześniej pojawiły się sugestie, że przyczyną mogło być zatrucie pokarmowe.
Jednym z tropów był głos Jima Couriera, który wskazywał na krewetkowe tacos serwowane zawodnikom (—> WIĘCEJ TUTAJ). Wątek szybko podchwycono, zwłaszcza że problemy mieli także inni gracze, w tym Marin Cilić.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski i Szczęsny zaskoczeni. Zabawna sytuacja na treningu
Kolejną zawodniczką, która zmagała się z dolegliwościami, była Coco Gauff. Amerykanka w trakcie meczu miała poważne problemy, a nawet wymiotowała na korcie, mimo to zdołała awansować do kolejnej rundy.
Po spotkaniu została zapytana o teorię związaną z jedzeniem. – Nie jadłam krewetek, więc nie sądzę, żeby to było to – powiedziała, cytowana przez „The Guardian”.
Gauff wskazała inną możliwą przyczynę. – Myślę, że to po prostu wirus, który krąży po mieście, a potem przeniósł się na zawodników. Wydaje mi się, że zaraziłam się od innej zawodniczki, której szafka była blisko mojej – wyjaśniła.
Wiele wskazuje więc na to, że za falą problemów zdrowotnych stoi wirus krążący wśród zawodników. W takich warunkach trudno uniknąć zakażenia, zwłaszcza gdy wszyscy korzystają z tych samych przestrzeni i sprzętu.