„My cały czas z Janem Urbanem rozmawiamy, rozmawiamy ze sztabem, z dyrektorem, Adrianem Mierzejewskim, który jest takim bezpośrednim kontaktem, na bieżąco przekazującym nam informacje związane z zawodnikami” — powiedział Jerzy Brzęczek w podcaście „W stylu Krychowiaka”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Oto, co Łatwogang powiedział o sobie po sukcesie akcji. Poszło w świat.
Jerzy Brzęczek jasno o powrocie do pierwszej reprezentacji
„Ten gorący okres jest zawsze taki przed powołaniami i schemat, który nas obowiązuje, my, kadra U-21, jesteśmy ostatnią drużyną, która wysyła powołania. […] Musimy zawsze czekać na to, jaka jest ostateczna decyzja selekcjonera i jego sztabu, kogo ewentualnie z tych zawodników, którzy mogą grać u nas, będą powołani do pierwszej reprezentacji” — nie krył selekcjoner kadry U-21, odpowiadając twierdząco na pytanie Grzegorza Krychowiaka, dotyczące tego, czy gdy obejmował młodzieżówkę, to robił to z myślą, żeby wrócić do pierwszej reprezentacji.
„Oczywiście, nie będę ukrywał, że też takie myśli mam. Tym bardziej że ta decyzja podjęta przez prezesa Kuleszę, był trener Jan Urban, byłem również ja kandydatem, mieliśmy spotkanie, rozmawialiśmy. W tych ostatnich latach jest to stosowane, że ci selekcjonerzy, którzy byli w kadrze U-21, przechodzili z młodzieżówki do pierwszej kadry: Czesław Michniewicz, Michał Probierz. Czy tak się wydarzy, nie wiem. Koncentrujemy się oczywiście na tym wyzwaniu, ale może kiedyś taka sytuacja nastąpi” — nie owija w bawełnę 55-latek. Brzęczek dodał też, że nie życzy źle obecnemu selekcjonerowi — Janowi Urbanowi, a ostatnią decyzję o przedłużeniu mu umowy, mimo braku awansu na mistrzostwa świata 2026, uważa za rozsądną.
Jerzy Brzęczek o Janie Urbanie. Wspomniał o Norwegii
„To nie znaczy, że życzę źle selekcjonerowi Urbanowi. Myślę, że ta decyzja, która została podjęta o przedłużeniu umowy, była bardzo rozsądna, żeby była też pewna kontynuacja” — zaznaczył Brzęczek.
55-latek w rozmowie z Krychowiakiem podał tu przykład reprezentacji Norwegii, która po raz pierwszy od 28 lat jedzie na mundial. „Ten trener przegrał dwa ostatnie cykle eliminacyjne, pozostał, a teraz widać, mają super generację, niesamowitą drużynę, oni zajęli pierwsze miejsce w grupie przed reprezentacją Włoch, oczywiście jest Haaland, ale mają naprawdę bardzo interesującą drużynę” — nie krył Brzęczek, zaznaczając, że to tylko pokazuje, jaka jest piłka, co się może wydarzyć.
„Jak stracisz pokolenie i myślisz, że ci się coś należy, to w piłce nic się nie należy, musisz to wywalczyć” — dodał Jerzy Brzęczek, który powiedział też jasno, że nie słyszał o tym, że gdyby Polacy przegrali mecz eliminacji mistrzostw świata z Albanią, to on zostałby selekcjonerem kadry narodowej, jak wynikało z informacji, które zebrał Krychowiak.