Starcie stołecznej ekipy z Asseco Resovią od początku było niezwykle zacięte. Pierwszego seta wygrali Rzeszowianie 25:20, ale w drugim, po dramatycznym boju, lepsi okazali się gospodarze, triumfując 29:27. Trzecia partia znów padła łupem gości (26:24), jednak czwartą na swoim koncie zapisał Projekt i stało się jasne, że o wszystkim zadecyduje tie-break.
Ten rozpoczął się dramatycznie i już pierwsza akcja zmroziła kibiców, którzy pojawili się w poniedziałkowy wieczór na Torwarze. Artur Szalpuk ruszył do ataku, a przy lądowaniu Bartosz Bednorz niefortunnie stanął na jego stopie i wykręcił w nienaturalny sposób staw skokowy.
Przyjmujący natychmiast schował twarz w dłoniach, a po chwili było jasne, że odniósł bardzo poważny uraz. Sztab medyczny szybko wkroczył na parkiet i zniósł siatkarza z placu gry.
Już bez Bednorza drużyna z Warszawy zdołała wygrać w tie-breaku 15:11 i prowadzi w rywalizacji o brązowy medal 1:0. Kolejne spotkanie zaplanowane jest w Rzeszowie 30 kwietnia. Wiele wskazuje na to, że 31-latek na Podkarpaciu nie zagra.
Bartosz Bednorz nie zagra w reprezentacji Polski
Przypomnijmy, że dla Bednorza mecze z Resovią kończą sezon. Przyjmujący nie znalazł się bowiem wśród wybrańców Nikoli Grbicia i nie został powołany do reprezentacji Polski. Jak zdradził, była to jego „świadoma i przemyślana decyzja”.
— Teraz ma trudną sytuację prywatną, zmarła jego babcia i chciałby mieć ten czas dla siebie. Dla mnie to w pełni zrozumiała sytuacja, ale będziemy na pewno rozmawiać w przyszłości — przekazał natomiast na konferencji prasowej trener Grbić.