Miliony małych butelek alkoholu sprzedawanych każdego dnia przyciągnęły uwagę łódzkich radnych. Samorząd wraca do pomysłu ograniczeń, które mogą uderzyć zarówno w nocną sprzedaż, jak i popularne „małpki”.
Łódź dyskutuje o ograniczeniu sprzedaży alkoholu.
Na stole są zarówno przepisy dotyczące nocnej sprzedaży, jak i regulacje uderzające w segment tzw. „małpek”, które od lat pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych produktów w handlu detalicznym.
Planowane regulacje mają bezpośrednie przełożenie na rynek detaliczny.
Nocna sprzedaż alkoholu pod znakiem zapytania
Radni ponownie zajmują się pomysłem wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. To rozwiązanie funkcjonuje już w wielu miastach, a jego zwolennicy wskazują na wpływ na bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Chcemy ograniczyć negatywne skutki spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej – wskazywał Tomasz Kacprzak, radny Koalicji Obywatelskiej, cytowany przez lodz.tvp.pl.
Jak wynika z materiału, temat budzi podziały wśród radnych – część popiera wprowadzenie nocnej „ciszy alkoholowej”, inni podchodzą do propozycji bardziej sceptycznie, wskazując m.in. na skutki dla przedsiębiorców.
„Małpki” na celowniku
Równolegle wraca temat ograniczeń sprzedaży małych opakowań alkoholu. Zdaniem części samorządowców to właśnie one sprzyjają szybkiemu i częstemu spożyciu alkoholu, także w przestrzeni miejskiej.
W artykule podkreślono, że „małpki: są jednym z głównych elementów tej debaty, a ewentualne regulacje mogą objąć ich dostępność lub sposób sprzedaży.
Handel może odczuć zmiany
Planowane regulacje mają bezpośrednie przełożenie na rynek detaliczny. Szczególnie wrażliwy jest segment małych sklepów, gdzie sprzedaż alkoholu, zwłaszcza wieczorem i nocą, generuje istotną część obrotów.
Dyskusja w Łodzi wpisuje się w szerszy trend widoczny w innych samorządach, gdzie ograniczenia w sprzedaży alkoholu stają się narzędziem polityki lokalnej. Jednocześnie pokazuje napięcie między interesem społecznym a gospodarczym.
Co to są „małpki”?
Generalnie „małpki” kojarzą się przede wszystkim z wódką, bardziej smakową niż czystą. W większości mówimy tak o wódce spożywanej na zasadzie szybkiego spożycia (w stylu one shot). W praktyce sprowadza się to do pojemności najczęściej 100 ml, przy czym ostatnio pojawiły się też 90 ml jako odpowiedniki „setek”. Mówi się też tak o „dwusetkach” (200 ml). Mamy jeszcze małe pojemności innych alkoholi (np. gin, whisky czy wino), ale ich spożycie w stosunku do wódek jest marginalne i bardziej okazjonalne.
Więcej na lodz.tvp.pl




