„Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu” — napisał premier Donald Tusk w serwisie X i zamieścił zdjęcie z uwolnionym dziennikarzem. W innym wpisie zrelacjonował krótko rozmowę z Poczobutem: „»Będę mógł tam wrócić?« — to były jego pierwsze słowa. »Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem« — odpowiedziałem”.

Premier poinformował także: „Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym”.

Zdjęcia z powitania Andrzeja Poczobuta w Polsce przez premiera Donalda Tuska

Zdjęcia z powitania Andrzeja Poczobuta w Polsce przez premiera Donalda TuskaDonald Tusk / X / Materiały prasowe

Roman Imielski z „Gazety Wyborczej” opublikował na Facebooku kolejne zdjęcie Andrzeja Poczobuta, który w towarzystwie Bartosza Wielińskiego jedzie do Warszawy.

Wcześniej białoruska agencja Biełta poinformowała o wymianie więźniów na granicy polsko-białoruskiej: „To kulminacja złożonego i długotrwałego procesu negocjacyjnego między KGB Białorusi a Agencją Wywiadu RP, prowadzonego na bezpośrednie polecenie Aleksandra Łukaszenki” — czytamy. Proces negocjacji miał trwać od września 2025 r. i zaangażowały się w niego służby specjalne siedmiu innych państw. KGB potwierdziło wymianę i dodało, że Polska wydała obywateli Białorusi, Rosji i innych krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zasugerował, że wśród nich jest rosyjski historyk Aleksander Butiagin. Wiadomo, że na wolność, oprócz Andrzeja Poczobuta, wyszło jeszcze dwóch Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. „Ameryka dotrzymuje słowa”. Jest reakcja USA na uwolnienie Andrzeja Poczobuta

„Ameryka dotrzymuje słowa wobec swoich przyjaciół i sojuszników. Pod przywództwem Donalda Trumpa i dzięki zdecydowanej dyplomacji prowadzonej przez specjalnego wysłannika ds. Białorusi Johna Coale’a Andrzej Poczobut jest teraz wolny i może ponownie objąć w ramiona swoją rodzinę. Nasi partnerzy w Polsce pracowali ramię w ramię z nami, aby zapewnić jego uwolnienie. Doceniamy niezwykłą pracę polskich służb specjalnych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby to osiągnąć. To właśnie robią prawdziwi partnerzy” — napisał Tom Rose, ambasador USA w Polsce.

Kim jest Andrzej Poczobut? Za co trafił do białoruskiego więzieniaAndrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 r. w Grodnie. Białoruskie władze oskarżyły go m.in. o „podżeganie do nienawiści” oraz rzekome działania godzące w bezpieczeństwo państwa. Chodziło o publikacje prasowe oraz zaangażowanie w Związek Polaków na Białorusi, organizację nieuznawaną przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

Proces Poczobuta rozpoczął się w styczniu 2023 r. i zakończył po miesiącu wyrokiem skazującym Polaka na osiem lat więzienia. Jego przebieg od początku był krytykowany przez Unię Europejską, rządy państw zachodnich oraz międzynarodowe środowiska dziennikarskie jako motywowany politycznie.

Dziennikarz trafił do kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Nowopołocku, gdzie był wielokrotnie umieszczany w izolatce, miał ograniczony kontakt z rodziną i dostęp do opieki medycznej.

Przez lata sprawa Andrzeja Poczobuta była jednym z kluczowych punktów w relacjach Polski i Unii Europejskiej z Białorusią. Władze w Warszawie konsekwentnie domagały się jego uwolnienia, podnosząc temat w rozmowach międzynarodowych i na forach organizacji międzynarodowych. W latach 2024–2026 Białoruś kilkukrotnie ogłaszała uwolnienie grup więźniów politycznych, jednak długo nie obejmowało to polskiego dziennikarza.

Poczobut był jednym z najbardziej znanych więźniów politycznych na Białorusi. W czasie uwięzienia był honorowany międzynarodowymi nagrodami i wyróżnieniami przyznawanymi osobom walczącym o wolność słowa. Jego nazwisko regularnie pojawiało się w rezolucjach Parlamentu Europejskiego oraz apelach organizacji takich jak Reporterzy bez Granic czy Amnesty International.